Hazardzista

plakat filmu Hazardzista

Posiadając Mahown'ego tak powinien brzmieć prawidłowo przetłumaczony tytuł filmu Richarda Kwietniowskiego. Tłumacz jednak pokusił się o bardziej porywający tytuł, niestety tłumaczenie to nijak ma się do "porywającej" atmosfery filmu panującej na ekranie.

Dan Mahowny gra w kasynach. Czasem wygrywa lecz nie robi z pieniędzy użytku. Może gdyby zainwestował wygraną, nie musiałby defraudować kasy banku, w którym pracuje i nie wziąłby udziału w największym oszustwie XX wieku. Jaka z tego przyjemność? Philip Seymour Hoffman zdaje się być udręczony dysząc przez większą część filmu i ta udręka udziela się widzowi, choć, paradoksalnie te 101 minut mija z prędkością światła. Chyba dzięki temu, że Hazardzista jest perfekcyjnym studium psychiki nałogowca, z którym z każdą chwilą widzowie spadają w ciemną odchłań karcianych gier i jedorękich bandytów. Dzieło Kwietniowskiego powinno być puszczane w ramach kuracji na spotkaniach Anonimowych Alkoholików, aby przestrzegać przed każdym rodzajem nałogu. W innych wypadkach nie ma takiej potrzeby.


blog comments powered by Disqus