Idealne zamieszanie?

Autor: aDiego
plakat filmu Idealne zamieszanie?

Nie potrafisz zapuścić korzeni, jesteś cały czas w drodze. Faceci kłamią i łamią ci z dnia na dzień serce. Przenosisz się więc z córką z miejsca na miejsce, poszukując to nowych przygód, to miejsca gdzie wreszcie szczęście Ci dopisze. Aż pewnego dnia... szesnastolatka płata ci figla.
Córka postanawia ulżyć cierpieniom matki i wraz ze swoją nowo poznaną przyjaciółką wymyśla idealnego faceta. Jeane czuje się przez to szczęśliwsza, ale podstawianie kwiatków i fikcyjnych liścików nie zdaje egzaminu na dłuższą metę. Mama Holly w końcu faktycznie kogoś poznaje. Jeane myśli, że to piekarz z jej pracy jest tym tajemniczym adoratorem i umawia się z nim na randkę. Plan Holly zaczyna wymykać się spod kontroli. Z dobrą radą na szczęście przychodzi wujek jej przyjaciółki, Ben. Przystojny właściciel restauracji sporo wie na temat miłości, stara się pomóc szesnastolatce w potrzebie.
Idealny facet”, to idealnie słodka komedia, którą warto obejrzeć we dwoje. Ot, lekki filmik gdzie wszystko sprowadza się do jednego – szczęśliwego finału. Humoru jest tyle ile powinno być w tego typu filmach, a więc nie przesadnie dużo i nie jest głupi. Ciekawostką jest to, że w obrazie wystąpiła Heather Locklear - niegdyś gwiazda Dynastii. Nadal nieźle wygląda, to fakt... Swoją grą również nie prezentuje się źle. Widać, że wybór twórców był mocno przemyślany.
Historia opowiedziana została sprawnie z lekką dozą absurdu i wariactwa. Wszystko to oczywiście z przymrużeniem oka. „Idealny facet” ma to do siebie, że poprawi humor nawet w pochmurny, deszczowy dzień. Nie jest to jednak produkcja, którą koniecznie trzeba zobaczyć.


blog comments powered by Disqus