Pomyśl, zanim odbierzesz telefon

Autor: Damia
plakat filmu Pomyśl, zanim odbierzesz telefon

...W pięciu rejonach Nowego Jorku mieszka 8 milionów ludzi. 12 milionów - w aglomeracji miejskiej. Jest tam 10 milionów łączy abonenckich. 50 usług telefonicznych z czego 3 miliony, to użytkownicy telefonii komórkowej. Mówienie do siebie było oznaką szaleństwa. Teraz to symbol statusu.
...To budka przy 8 alei i 53 ulicy, ostatnia ostoja prywatności na zachodnim Manhattanie. ...Poznajcie ostatniego użytkownika tej budki.


Po takim wstępie ci, którzy nie widzieli tego filmu pomyślą, że to zapewne jakiś kicz. Opowieść o człowieku, który w akcie desperacji powiesił się na słuchawce telefonu, albo coś w tym guście. Nie - to zupełnie inna historia, bardzo realna. Z tych gdzie "wróg" podsłuchuje i ściany mają "uszy".

Poznajcie Stu, - Stuarta Sheparda (Colin Farell) - młodego, przystojnego i dobrze ubranego agenta gwiazdek filmowych i muzycznych. Przemierza ulice Nowego Jorku z komórką w ręku, a za nim wlecze się jak cień jego "sekretarz". Stu załatwia swoje interesy w biegu. Już po kilku minutach można się zorientować, jaki charakter ma nasz bohater. Wszystko, do czego doszedł (o ile faktycznie doszedł) zawdzięcza sprytowi, wymyślanym na poczekaniu kłamstwom i ogólnemu urokowi (nie można mu tego odmówić;-). Jest bogiem - za takiego się przynajmniej uważa. Chwyta życie w garść i kieruje nim. Manipuluje otaczającymi go ludźmi wedle własnego uznania i potrzeby. I chociaż większość z nich uważa go za śliskiego naciągacza, to mimo to, dają się mu okręcić wokół palca.
Stu - jak ostatnio każdego dnia - wchodzi do budki przy 8 alei i 53 ulicy. Zdejmuje obrączkę i dzwoni do dziewczyny, - która...  nie jest jego żoną. Ma zamiar spotkać się z nią, lecz nagle jego plany ulegają zmianie - nie tylko z winy dziewczyny, ale tajemniczego telefonu. Stu jest, bowiem tak przyzwyczajony do odbierania telefonów, że nie zastanawiając się nad tym, kto i po co dzwoni do budki, podnosi słuchawkę... Tajemniczy rozmówca oznajmia mu, że jego życie skończy się z chwilą odłożenia tejże słuchawki...

Akcja filmu rozgrywa się głównie w jednym miejscu - budce telefonicznej. Nie zobaczymy więc ani pościgów samochodowych, ani ciemnych, niebezpiecznych zakamarków. Brak również natłoku efektów specjalnych. Jednak w tym konkretnym przypadku te braki nie rażą - wręcz przeciwnie. Telefon ma bowiem opowiadać historię zwykłego człowieka, którego zaślepiła sława i pieniądze. Goniąc za nimi traci rzeczywistość, przestaje odróżniać dobro od zła i prawdę od kłamstawa. Nikt i nic sie już dla niego nie liczą.
Telefon trzyma w napieciu aż do samego końca. Reżyser - Joel Schumacher - stworzył świetny thriller, oparty na wolnym dawkowaniu psychologicznego napięcia. W sumie można się było tego po nim spodziewać. Ma, bowiem, w swoim dorobku wiele udanych filmów - takich jak: Klient, Czas zabijania czy 8 mm. Zaprosił też do współpracy kilku wspaniałych aktorów. Zobaczycie m.in. Foresta Whitakera - Rozróba w Harlemie, Ghost Dog: Droga Samuraja, Azyl; Kiefera Sutherlanda - Linia Życia, Ludzie Honoru, 24 godziny i jeszcze młodziutką Katie Holmes - znaną u nas głównie z serialu Jezioro Marzeń.

Chociaż tytuł raczej nie brzmi zachęcająco - wręcz banalnie - oglądanie tego filmu nie powinno sprawić nikomu zawodu. Daje do myślenia (uważajcie skąd dzwonicie;-). Można mieć pretensje jedynie, do tego, że jest odrobinę za krótki. Ale w końcu ile czasu można spędzić w budce telefonicznej...?

Materiały powiązane:


blog comments powered by Disqus