Emocje niezależne od narodowości - rozmowa z Siergiejem Garmaszem, odtwórcą jednej z ról w filmie "Katyń"

Co pan czuje jako Rosjanin po obejrzeniu Katynia?

Myślę, że emocje jakie powstają w trakcie i po obejrzeniu tego filmu w żaden sposób nie powinny być łączone z narodowością. Ten film mogą obiektywnie obejrzeć zarówno Niemcy i Francuzi, jak i Rosjanie czy Ukraińcy. Przede wszystkim jednak jest to sprawa indywidualna i mną osobiście ten film wstrząsnął.

Co pan wiedział o zbrodni katyńskiej przed wzięciem udziału w tej produkcji?

Znałem historię tej tragedii, wiedziałem też jak była ona zafałszowywana. Pamiętam, gdy Gorbaczow w końcu uznał, że taką zbrodnię dokonali Sowieci. Pamiętam też jak Jelcyn pokazywał dokumenty potwierdzające, że rozkaz podpisał Stalin. Byłem wtedy na zdjęciach niedaleko miejsca, gdzie byli mordowani polscy oficerowie, w Ostaszkowie. Kręciliśmy w monastyrze, gdzie byli przetrzymywani i widziałem tablicę pamiątkową informującą o… niemieckiej zbrodni. Także wiedziałem o zbrodni katyńskiej i przekłamaniach z nią związanych.

Czy ma pan nadzieję, że ten film dotrze do Rosji? I czy zacznie się tam dyskusja na temat Katynia?

Nie lubię odpowiadać na pytania na które sam pan zna dobrze odpowiedź. Zresztą doskonale wie pan, że nie odpowiem również, że nikt na ten temat nie będzie mówić. Na pewno znajdzie się jakaś grupa osób, która będzie o tym rozmawiać i go zrozumieją, jak i będzie grupa, która go nie zrozumie. Przede wszystkim jednak mam nadzieję, że Katyń wejdzie do historii kina polskiego i światowego, bo zasłużył na to w stu procentach.

Podyskutuj o tym filmie na forum!


blog comments powered by Disqus