Produkt na Walentynki

plakat filmu Produkt na Walentynki

26 lat to najwyższy czas, by się ustatkować. Choć obchodzącej właśnie urodziny Majce (Katarzyna Maciąg) nikt nie wróży staropanieństwa, to jednak jest ona coraz bardziej zdeterminowana, by znaleźć miłość swojego życia. Cały czas nosi jednak w sobie niezabliźnioną ranę po Cezarym (Bogusław Linda) - starszym od niej o 20 lat szarmanckim biznesmanie, który zostawił ją dla "kolejnej zdobyczy". W staraniach o odnalezienie "księcia z bajki" Majkę wspiera grupa przyjaciółek, które w ramach urodzinowego prezentu inicjują jej udział w eliminacjach do programu Randka w ciemno. Jej odpowiedzi przypadają do gustu, skrytemu za telewizyjną kurtyną, Karolowi (Borys Szyc), który wybiera Majkę na towarzyszkę Randki na Lazurowym Wybrzeżu. Kłopot w tym, że gdy kurtyna wędruje w górę, okazuje się, że Majka zna Karola. To bawidamek, który ze znajomymi spędza wieczory w barze, gdzie kelneruje nasza bohaterka. Nie darząca siebie zbytnią sympatią para będzie więc musiała przełamać lody pod czujnym okiem kamery towarzyszącej im bezwzględnej redaktor Kingi (Anna Dereszowska). Telewizyjna randka Majki boli Kubę (Lesław Żurek) - zakochanego w niej kolegę z pracy, którego wszyscy mylnie uważają za geja.

Randka w ciemno to komedia o miłości nie odstająca od poziomu, do którego polskie kino przyzwyczaiło nas ostatnimi laty. Po raz kolejny największym problemem filmu jest to, że śmieszne sceny policzyć można na palcach jednej ręki, a w dodatku większość z nich dystrybutor "sprzedał" już w zwiastunach, więc ekranowa historia za bardzo nie zaskakuje. Na plus zaliczyć należy fakt, że twórcy filmu nie boją się pokazać na ekranie zarówno mniejszości seksualnych, jak i scen seksu, jedne i drugie serwując umiejętnie, z zachowaniem poczucia dobrego smaku. W chłonięciu ekranowej opowieści najbardziej przeszkadza nachalny produkt placement boleśnie bombardujący nas logotypami sponsorów w pierwszych sekwencjach filmu. Wrażenie estetyczne łagodzą za to piękne kostiumy projektanckiego duetu Paprocki & Brzozowski. Strój Majki i znakomicie uzupełniające go subtelne dodatki, to zresztą chyba jedyny powód tego, że, nie grzesząca inteligencją dziewczyna, robi wrażenie na wszystkich ekranowych mężczyznach. Przyjemnie patrzy się też na, będący miejscem akcji filmu, Wrocław, który urokiem swojej architektury broni się w zestawieniu z konkurencją Lazurowego Wybrzeża i Londynu.

Ogólnie jednak, specjalizujący się dotąd w męskim kinie, reżyser Wojciech Wójcik na bazie przeciętnego scenariusza stworzył przeciętne filmidło, skrojone na miarę gustów masowej widowni i nadchodzących Walentynek. Pocztówkowe zdjęcia, papierowa intryga i obowiązkowy happy end to doskonałe uzupełnienie dla romantycznej coca coli i popkornu we dwoje.


blog comments powered by Disqus