Libido w służbie PRL

plakat filmu Libido w służbie PRL

Polskie kino coraz śmielej próbuje mierzyć się z niełatwym okresem PRLu, Różyczka to kolejny, po Rysie Michała Rosy, Mniejszym Złu Janusza Morgensterna i Małej Moskwie Waldemara Krzystka, film ukazujący tragizm życia w totalitarnym systemie. To opowieść o kobiecie uwikłanej w relację między opozycjonistą a funkcjonariuszem Służby Bezpieczeństwa.

Rok 1967. Pracująca w dziekanacie Uniwersytetu Warszawskiego dwudziestoparoletnia Kamila Sakowicz zostaje nakłoniona przez swego narzeczonego Romana Rożka (Robert Więckiewicz) do inwigilacji popularnego pisarza, profesora Adama Warczewskiego (Andrzej Seweryn), podejrzewanego przez władze o działalność antypaństwową. Dziewczyna przyjmuje kryptonim Różyczka. Poddając się presji Romana zdobywa zaufanie Warczewskiego, lecz sama także niespodziewanie ulega urokowi charyzmatycznego mężczyzny.

Wychowana w domu dziecka Kamila została nauczona przez życie, że w brutalnym męskim świecie kobieca seksualność stanowi pożądaną walutę. Fascynacja intelektualna, która pojawia się w relacji uczennica-mistrz, jest dla niej zupełnym novum. Warczewski uchyla przed nią drzwi do świata, w którym możliwe jest istnienie poza atawistycznymi schematami. Chcąca wyzwolić się ze współpracy z SB dziewczyna nie zdaje sobie jednak sprawy, że odtrącony Rożek kocha ją do tego stopnia, iż jest gotów zniszczyć jej wizję szczęścia. Nawet za cenę własnej kariery.

Jan Kidawa-Błoński relacje między trójką bohaterów buduje mocno podkreślając ich fizyczność. Należą mu się brawa za śmiałą, jak na polskie kino, seksualność. Momentami jednak żałować można psychologicznej powierzchowności, jaką reżyser obdarzył postać Kamili, wciskając ją w kostium prostytutki. Sprawnej warsztatowo i dramaturgicznie opowieści ,znakomicie splatającej miłosny dramat z realiami epoki (ożywienie na ekranie słynnych „Dziadów” Dejmka), dużo bardziej przeszkadza jednak nadmiernie rozciągnięte i kontrastujące z liną fabuły zakończenie filmu - wkomponowany nieco na siłę wątek żydowskiego pochodzenia Rożka i, będąca poniekąd jego konsekwencją, próba wysunięcia na pierwszy plan historycznego kontekstu wydarzeń marcowych. Chwilami można także czuć opór wobec, będącej formalną konsekwencją wysmakowanych „cielesnych” kadrów, zbytniej estetyzacji rzeczywistości PRLu.

Premierze Różyczki pikanterii dodaje głośny protest córki słynnego polskiego pisarza Pawła Jasienicy, która zagroziła procesami o naruszenie dóbr osobistych za porównywanie losów fikcyjnego Adama Warczewskiego z biografią jej ojca. Ekranowa historia, co podkreśla zresztą sam reżyser, jest na tyle uniwersalna, że doskonale broni się bez prób zestawiania jej z autentycznymi wydarzeniami.


blog comments powered by Disqus