Sara


Reżyseria: Maciej Ślesicki
Scenariusz: Maciej Ślesicki
Muzyka: Marek Stefankiewicz
Zdjęcia: Andrzej Ramlau
Montaż: Ewa Smal
Scenografia: Ewa Skoczkowska
Kostiumy: Małgorzata Stefaniak
Producent: Paweł Poppe, Lew Rywin

Obsada:

Bogusław Linda jako Leon
Agnieszka Włodarczyk jako Sara
Marek Perepeczko jako Józef
Cezary Pazura jako Cezary
Stanisław Brudny jako ojciec Leona
Janusz Bukowski jako Policjant
Dorota Maciejewska jako matka Sary
Jack Recknitz jako człowiek Józefa
Krzysztof Kumor jako mecenas Józefa
Jarosław Gruda jako Lekarz

Rok produkcji: 1997
Czas trwania filmu: 107 min.
Produkcja: Polska
Gatunek: sensacyjny

Bohaterem filmu jest doskonały oficer ONZ - Leon (Boguslaw Linda), który pewnego dnia wraca do kraju z kolejnej misji do oczekującej go rodziny. Zaaferowany szczęśliwym powrotem, powitaniami z dziećmi i żoną nieopatrznie pozostawia na stole źle zabezpieczony pistolet. W zamieszaniu jedna z córeczek chwyta broń i celuje dla zabawy w drugą. Pada strzał...
Drugie spotkanie z Leonem odkrywa przed widzami zupełnie innego "zniszczonego" człowieka, alkoholika, którego zostawiła żona, a wszystko co posiadał w dawniej pięknym, a obecnie zrujnowanym mieszkaniu zamienił na alkohol.
W takim stadium poznaje go również jego przyszły pracodawca bajecznie bogaty gangster (Marek Perepeczko) i zaborczy ojciec 16-letniej atrakcyjnej licealistki Sary (Agnieszka Włodarczyk). Dziewczyna chodzi do elitarnej szkoły, ale musi mieć kogoś kto będzie ją odwoził i przywoził oraz ochraniał. Ponieważ tatuś nie ufa swoim gorylom wybór pada na kogoś spoza środowiska. Zapada decyzja i tak ku niezadowoleniu poprzedniego ochroniarza (Cezary Pazura) prywatnym ochroniarzem Sary zostaje Leon.
Motywem przewodnim jest uczucie budzące się pomiędzy wypalonym wewnętrznie profesjonalistą a młodziutką, ciekawą życia i spragnioną miłości dziewczyną. Reżyser filmu Maciej Ślesicki nie szczędzi widzom scen pełnych krwi, strzelaniny, pogoni, ale i tych, wypełnionych dobrym humorem, przez co film nabiera dynamiki i jest sporą porcją rozrywki. Jak sam reżyser stwierdził - film został nakręcony po to, aby widzowie mieli dwie godziny przyjemności i dobrej zabawy. Nie ma w nim miejsca na głębszą analizę treści czy uczuć, a film należy traktować trochę z przymrużeniem oka.


blog comments powered by Disqus