Tło historyczne – waterpolo

plakat filmu Tło historyczne – waterpolo

Osobnym zagadnieniem było pokazanie wielkich meczów piłki wodnej między Węgrami i ZSRR. Pierwszym był przegrany przez Węgrów [z powodu oszukańczego sędziowania] mecz w Moskwie w 1955. Drugim słynny półfinał w Melbourne.

Ucząc się gry w waterpolo, aktorzy i ekipa spędzali 9-10 godzin dziennie na basenach! Specjalnie w tym celu podgrzewano nieco wodę w zbiornikach aby mogli wytrzymać wielogodzinne w niej przebywanie. Treningiem kierowali profesjonalni trenerzy tej dyscypliny - Tibor Benedek i Rajmund Fodor. Jako że zasady tej gry zmieniły się mocno od 50 lat, Benedek namawiał członków ówczesnej słynnej drużyny, aby wspomogli go teorią.

"Okazało się np, że używamy teraz piłek z gumy, a ówcześnie grano piłkami skórzanymi" wyjaśniał Rajmund Fodor, dwukrotny złoty medalista olimpijski w piłce wodnej. "Te piłki ze skóry wciągały mnóstwo wody, nasiąkały. I mocno rzucone mogły działać jak kamień. Musieliśmy wyprodukować specjalne piłki z tworzyw, które wyglądały jak skórzane, żeby nie poranić aktorów" – dodał. Mimo znakomitej współpracy trenerów mi aktorów spektakularne zrealizowanie scen rozgrywki w wodzie było niezwykle trudne. Aby mecze wyglądały jak najbardziej wiarygodnie pomiędzy aktorów wprowadzono członków obecnej narodowej reprezentacji Wegier w waterpolo. Znakomity waterpolista Gergi Kiss zagrał jednego z członków Radzieckiego teamu. Największy problem sprawiła mu scena w której miał niezwykle mocno rzucić piłką usiłując strzelić gola "Węgrom", ale trafiając jednocześnie w węgierskich zawodników. Scena była kilkakrotnie powtarzana i sprawiła wiele kłopotu aktorom grającym w "węgierskiej" drużynie.

Większość scen została nakręcona bez dodatkowych trików, kaskaderki i sztuczek filmowych. Aktorzy i prawdziwi zawodnicy – Bulcsú Székely, Zoltán Szécsi i Gergely Kiss – dużo się od siebie nauczyli. Zarówno aktorzy musieli przejść ciężką szkołe treningową, a sportowcy dostosować się do sztywnych ram produkcyjnych planu filmowego i nauczyć się rozgraniczania czasu "na planie" i poza nim. Po miesiącu wspólnej pracy zespół aktorsko – sportowy zaczął funkcjonować jak jedna dobrze naoliwiona maszyna. Kilku z zawodników musiało "przekwalifikować się" na czas filmu. Np. lider ataku Krisztián Kolovratnik musiał w trzy tygodnie nauczyć się jak grać na potrzeby filmu, na pozycji centralnego zawodnika obrony. Jak podkreślili trenerzy w realnym życiu taka zmiana nie byłaby możliwa.

Iván Fenyi był zachwycony możliwością trenowania z zawodnikami olimpijskiego temu. Dziś planuje nawet powołanie aktorskiego zespołu piłki nożnej. Z większym sceptycyzmem przyjął to Sándor Csányi, który deklarował, że nigdy nie planował zostać sportowcem, a raczej strażakiem lub kowbojem. "Ale z czasem zrozumiałem, ze faceci z ekipy waterpolo, to świetni ludzie i dziś jestem niezwykle zadowolony, że z nimi trenowałem" – mówi aktor.

Andy Vajna zadecydował, że postaci, w które wcielają się aktorzy, nie będą nosiły nazwisk prawdziwych graczy z ekipy z 1956 roku. Jego założeniem było bowiem bardziej oddanie hołdu tamtej drużynie niż wierne odtwarzanie faktów.


blog comments powered by Disqus