Jeszcze bardziej na "maxa"

Autor: aDiego

Tym razem francuska policja przeciwko Yakuzie.
Zaczynamy od porodu w taksówce. Daniel (tutaj jako taksówkarz) aby zdążyć do szpitala jedzie na skróty. Ale nie byle jakie. Przypadkowo wygrywa rajd samochodowy, gdyż wjeżdża na tor rajdów i wyprzedza głównego faworyta. Nie muszę chyba mówić, że robi to z perfekcyjną... szybkością. Dalej jest jeszcze "bardziej na maxa". Daniel idzie na spotkanie z rodzicami swej ukochanej. Jak on to powiedział ? "Co może być gorsze od policjanta?" - okazuje się, że wojskowy. Jej stary jest generałem, który bardzo lubi opowiadać swoje trzygodzinne opowiastki na temat wojny. Zresztą nudnawe ;-). I tym razem taksówkarz pomoże Emilowi. Będą musieli schwytać gang Yakuzy, który porwał właśnie premiera Japonii i (dla odmiany) przepiękną funkcjonariuszkę policji, z jędrnymi pie... pośladkami :-), w której zadurzył się Emil. Czy ukochana Emila wyjdzie cało ? Czy ukochana Daniela doczeka się na niego ? Czy.... dowiecie się sami, gdyż powinniście obejrzeć ten film, a zwłaszcza jeśli oglądaliście już pierwszą część. Dodam, że efektownych stłuczek i pościgów, no i śnieżno białej taksówki, pod postacią Pegeota 306 nie zabraknie !
Przyznam, że czułem niedosyt po obejrzeniu Taxi 2. Co do gry aktorskiej i gagów nie mam zastrzeżeń. Są tak samo podane jak w poprzedniej części, czyli perfekcyjnie, lekkostrawnie i wszystko jest na miejscu. Mam jednak zastrzeżenie do fabuły. Jest ona dobra, jednak za bardzo tu ukruceń, powodujących zbyt szybką zmianę sytuacji. W ogóle wprowadzenie jest zbyt krótkie, od razu jesteśmy wrzucani na głęboką wodę. To może razić ! I ogólnie stwierdzam, że pierwsza część była lepsza, mimo że było w niej mniej kolizji, to wydały mi się one bardziej przemyślane, jeśli też nie bardziej efektowne. Więcej dowiadywaliśmy się o postaciach, a tu mamy tylko rozszerzenie całej zabawy. Można to porównać do dodatku do gry, który tylko na moment przedłuża zabawę. Ale i tak sądzę, że warto poświęcić trochę wolnego czasu na obejrzenie tego filmu, a już przymusowo jeśli "strawiliśmy" Taxi jedynkę.
Na koniec dodam, że fajnie było znów zobaczyć starych, dobrych znajomych ! :-)



blog comments powered by Disqus