"Arnold powraca!"

plakat filmu "Arnold powraca!"

"Rokowa jazda bez trzymanki" to właśnie to, co przychodzi na myśl po obejrzeniu pierwszych dwudziestukilku minut filmu. Akcja nie zwalnia ani na sekundę i ma się wrażenie, że brakuje czasu by zaczerpnąć oddech. Podobnie jest i przez resztę filmu. Scena samochodowego pościgu to prawdziwy majstersztyk, nakręcony z niesamowitym realizmem, którego nieco zabrakło w Matrix Reloaded. Brak nadużywania efektów specjalnych generowanych komputerowo, wyszedł filmowi jedynie na dobre. Jak widać stare dobre wyczyny kaskaderskie i zdjęcia trikowe dają sobie radę całkiem nieźle. Oczywiście nie obeszłoby się całkowicie bez CGI - lecz w tym wypadku nie odczuwa się obecności komputera prawie w ogóle.

Mocną stroną filmu jest oczywiście ARNOLD SCHWARZENEGGER i kreacja, którą tworzy na ekranie. Odsmażenie starych tekstów i powiedzeń w stylu poprzednich części, w połączeniu z nowymi pomysłami, nadają obrazowi świeżego oddechu. Arnie powraca pełną gębą! W wieku 56 lat i po prawie 20 latach od premiery pierwszej części muskulatura Arniego wciąż wzbudza prawdziwy podziw.

Bezwzględny model T-X, wspaniale zagrany przez Kristanne Loken, to najnowszy super niebezpieczny terminator wysłany w przeszłość, by dokończyć to, czego nie dokonali jego poprzednicy w pierwszych dwóch częściach. Celem likwidacji jest oczywiście John Connor - grany tu przez Nicka Stahla, którego gra wydała mi się najsłabsza z całego filmu. Nową postacią jest Kate Brewster, dziewczyna Connora, w którą wcieliła się Claire Danes znana z Romeo i Julii. Jej bezpretensjonalna i wiarygodna kreacja sprawia, iż rzeczywiście wierzymy w to, co na ekranie przeżywa jej postać.

Bez udziału w filmie reżysera Jamesa Camerona, odpowiedzialnego za dwa pierwsze TERMINATORY, jak i bez połowy oryginalnej obsady (brak Lindy Hamilton grającej matkę Johna Connora i Edwarda Furlonga grającego młodego Connora w T2) projekt zanosił się na raczej chybiony. Tak jednak się nie stało. Jonathan Mostow znany z reżyserii U-571 stanął na wysokości zadania i stworzył film dorównujący maestrią i rozmachem swym poprzednikom, a czasami nawet ich przewyższający .

Terminator 3 to solidny kawałek kina akcji, który trzyma w napięciu od początku do końca. I choć nic nie przyćmi oryginalności i nowatorskości T i T2, trzecia część zadziwi nie jednego widza, szczególnie zakończeniem.


blog comments powered by Disqus