"Księgowy" – recenzja wydania DVD

Autor: Marta Jakubek
Korekta: Marta Kononienko
2 kwietnia 2017

Księgowy geniusz

Księgowy DVD recenzja GildiaO jego zobojętniałych, kamiennych wyrazach twarzy krąży wiele opowieści. Tak jak Leonardo DiCaprio znany jest ze swojej zamyślonej miny z pomarszczonym czołem, tak Ben Affleck uważany jest przez złośliwych za aktora o wątłej ekspresji… co wróży wyjątkowo źle, gdy w grę wchodzi rola genialnego, autystycznego księgowego najbardziej niebezpiecznych mafii na świecie. Księgowy pojawił się już na półkach DVD, warto więc zorganizować sobie relaksujący wieczór, aby odkryć fascynującą zagadkę potencjału aktorskiego wspomnianego aktora. Złośliwcy mogą się schować – Affleck nie jest taki niemrawy, jakby się wydawało…

Christian Wolff daje się poznać jako ekscentryczny, samotny mężczyzna, który genialnie wykonuje swoją pracę księgowego. Gdy jego nielegalną współpracą z mafiami i kartelami zaczyna interesować się Department Finansów, Christian musi uciekać przed wrogami i chronić dziewczynę, która przez niego znalazła się w niebezpieczeństwie.

Księgowy Ben Affleck dvd

Już na wstępnie należy przyznać, że mamy tu do czynienia z wydaniem DVD, które powinno świecić przykładem dla każdego innego filmu wydanego na tym nośniku w Polsce. Bogactwo opcji językowych i napisów to jedno, ale są także interesujące materiały dodatkowe, jak chociażby materiał o postaci Christiana i jego zaburzeniach. Wybieramy więc interesującą dla nas wersję językową i rozpoczynamy ucztę. Dźwięk nie pozostawia wiele do życzenia, nie wspominając już o dynamicznych scenach akcji, które z bardzo dobrą jakością obrazu rozgrywają się na ekranie.

Po premierze pierwszych zwiastunów nazwisko reżysera Gavina O’Connora robiło apetyt na mocne wrażenia. O’Connor stał przecież za kamerą mrocznego thrillera W cieniu chwały, a także doskonałego Wojownika z Tomem Hardym i Joelem Edgertonem. W Księgowym kontynuuje swoją eksplorację motywu rodziny, a szczególnie braterskiej więzi, co również było tematem dwóch jego poprzednich filmów. Postać Christiana Wolffa jest zagadkowa i nieprzenikniona, a Ben Affleck portretuje go z zaskakującym wyczuciem i swoistym urokiem. To sprawia, że główny bohater da się lubić, mimo patologicznych skłonności do przemocy i aspołecznych zapędów. Dzieje się to także za sprawą postaci „takiej jak my”, czyli uroczej Dany Cummings, która zostaje nagle wciągnięta w niebezpieczny świat Christiana. Na tym romansie jednak zdaje się kończyć moje emocjonalne zaangażowanie w film. Skąd ten nagły chłód, który bije z ekranu?

Księgowy Anna Kendrick

Siła Wojownika i W cieniu chwały tkwiła w poruszającej do głębi relacji między bohaterami. Tutaj jednak, mimo długich flashbacków eksplorujących przeszłość Wolffa i kształtujące go w życiu wydarzenia, narracja zwalnia i chłodno śledzi następujące po sobie wydarzenia, nie wpływając emocjonalnie na widza. Problem może tkwić w samej postaci Wolffa, którego zaburzenia i lodowata kalkulacja mogą stanowić na tyle silną barierę, że trudno zaangażować się w jego przeżycia. Nie jest to jednak do końca prawda, bo jest przecież mnóstwo wspaniałych filmów o podobnych geniuszach, jak chociażby Piękny umysł. Może to jednak wina samego Afflecka? A może winowajcą jest scenariusz Billa Dubuque’a, który skupia się na zbyt wielu bohaterach (przez chwilę nie wiadomo czy główną postacią będzie Wolff, czy poszukująca go agentka Marybeth Medina) i nie pozwala na dynamiczny rozwój historii przez nużące niekiedy flashbacki? Powody mogą być różne, fakt jednak pozostaje ten sam -  skądinąd bardzo ciekawy motyw Christiana i jego brata zostaje rozmyty przez inne wątki. Miłosna relacja Christiana i słodkiej księgowej Dany Cummings, granej przez Annę Kendrick, to ogromny atut filmu i jednocześnie jedyny w pełni doprowadzony do końca wątek. Mimo że w obsadzie zagościła plejada gwiazd, jak chociażby J.K. Simmons, Jeffrey Tambor czy John Lithgow, ich postaci zasługiwały na więcej uwagi, co jednocześnie było niemożliwe, ponieważ nie pomieściłby tego sam film. Film, choć zrealizowany przez O’Connora z ogromnym oddaniem dla postaci i opowieści oraz pozostający wciągającą historią, męczy się z kompleksem innych filmów reżysera, których nie zdołał przerosnąć.

Technicznie Księgowy zrealizowany jest w jakości solidnego thrillera i filmu akcji. Sceny pościgów i strzelanin, a zwłaszcza pojedynki wręcz z udziałem głównego bohatera, są autentycznie ekscytujące i potrafią wbić w fotel. Na pochwały zasługuje więc autor zdjęć Seamus McGarvey (pracował też przy Zwierzętach nocy czy najnowszej Godzilli). Muzyka Marka Ishama, z którym Gavin O’Connor współpracował już wcześniej, jest szalenie intrygująca i trzyma w napięciu.

Mimo swoich wad, Księgowy jest absolutnie wart polecenia nie tylko ze względu na udane wydanie DVD, ale także imponującą grę aktorską Bena Afflecka (tak, to jednak prawda), niebanalną historię…i po prostu solidne thrillerowe smaczki. Dla tak mocnych wrażeń zdecydowanie warto czekać na każdy film Gavina O’Connora.

Gildia recenzja



blog comments powered by Disqus