Wbrew instrukcji – recenzja filmu "LEGO Przygoda"

Gdy Ole Kirk Christiansen zaczynał produkcję drewnianych zabawek, nie mógł przypuszczać, że z czasem stworzoną przez niego markę LEGO będą kojarzyć dzieci i dorośli na całym świecie. Przez kilkadziesiąt lat od powstania kultowych klocków, duński producent stopniowo poszerzał swoją ofertę, wprowadzając nowe linie tematyczne oraz kupując kolejne licencje. Działaniom tym przyświecał jeden cel – stworzenie zabawki, dzięki której z plastikowych elementów będzie można stworzyć wszystko, co tylko podpowie fantazja: od nowoczesnych metropolii i pirackich okrętów, przez kosmiczne bitwy, aż po nowe przygody ulubionych bohaterów. Najnowszy film sygnowany marką LEGO w idealny sposób podsumowuje misję firmy. LEGO Przygoda to hołd złożony potędze wyobraźni i sprzeciw wobec rządzącego światem konformizmu.

Emmet, bohater całego zamieszania, to jeden z wielu szeregowych budowniczych w klockowym mieście. Zawsze podąża utartymi szlakami i postępuje według instrukcji. Jego życie zmienia się diametralnie, gdy zostaje wplątany w intrygę związaną z pradawną przepowiednią, magicznymi artefaktami oraz tajemniczą dziewczyną. Chociaż zarys fabuły nie wydaje się zbyt pomysłowy, jego opracowanie jest dalekie od banału. Twórcy są świadomi tego, że w epoce postmodernizmu, kiedy „wszystko już było”, jedynym sposobem na stworzenie oryginalnego filmu jest potraktowanie tematu z przymrużeniem oka. Bohaterowie LEGO Przygody wykraczają poza klasyczne archetypy, nieraz mile zaskakując widza. Co prawda ogólny przebieg akcji nie jest trudny do przewidzenia, jednak scenarzyści zadbali również o zaskakujące rozwiązania fabularne. Całość utrzymana jest w lekkim, żartobliwym tonie, co dodatkowo umila seans.

Humor to element współczesnych produkcji dla dzieci, który bardzo łatwo zepsuć. Na szczęście problem kiepskich żartów nie dotknął nowego filmu z klockami w roli głównej. Wszyscy, którzy obawiali się gagów na poziomie serialu LEGO Ninjago, mogą odetchnąć z ulgą. Dowcipy w LEGO Przygodzie są inteligentne, różnorodne oraz, co najważniejsze, śmieszne. W obrazie pojawia się slapstickowy, absurdalny humor rodem z gier LEGO, jednak zwykle stanowi on tło i nie drażni widza. Większość żartów bazuje zaś na parodystycznych nawiązaniach do filmów, komiksów oraz historii duńskich klocków. Dzięki odpowiedniemu rozłożeniu akcentów pomiędzy kilkoma rodzajami humoru, seans sprawia radość zarówno młodszej, jak i starszej części sali. Szczególną, opartą na nostalgii przyjemność z oglądania czerpią zaś ci widzowie, dla których LEGO to wspomnienia z dzieciństwa. Podobnie jak Ralf Demolka, film LEGO to jednocześnie zabawna opowieść dla dzieci oraz sentymentalna podróż dla dorosłych.

Polski dubbing został zrealizowany poprawnie, jednak nie wyróżnia się niczym specjalnym na tle innych produkcji animowanych. Efekt końcowy prezentuje się zdecydowanie lepiej, niż można się było spodziewać po pierwszym zwiastunie, który raczej zniechęcał do wizyty w kinie. Tłumaczenie i głosy postaci są dobre, ale nie wybitne. Polska widownia nie uświadczy niestety obsady porównywalnej do oryginalnej, w której składzie byli między innymi Morgan Freeman czy Liam Neeson. Jarosław Boberek jako dobry/zły glina jest miłym akcentem, jednak szkoda, że wydawca nie zaangażował na przykład Wiktora Zborowskiego albo Franciszka Pieczki, których głębokie głosy dodałyby charakteru postaci Witruwiusza.

W warstwie wizualnej LEGO Przygoda zdecydowanie zasługuje na wyróżnienie. Chociaż film został zrealizowany za pomocą techniki komputerowej, stylizowany jest na animację poklatkową, co dodaje mu charakteru i uroku. Świat przedstawiony wykreowano z niesamowitą pieczołowitością, dzięki czemu całość wygląda bardzo autentycznie. Graficy zadbali, by powierzchnia wszystkich klocków miała realistyczną fakturę plastiku, a bardziej wiekowi bohaterowie, jak kosmonauta Benek nosili ślady rozmaitych obtarć i uszkodzeń. Bogate w szczegóły miejsca zapełnione zostały pojazdami oraz postaciami, co sprawia, że miejsca akcji przez cały czas tętnią życiem. Co ciekawe, nawet takie elementy otoczenia jak chmury czy woda w LEGO świecie stworzone są z plastikowych klocków.

LEGO Przygoda to duchowy spadkobierca Toy Story – opowieść o zabawkach, która niesie uniwersalne przesłanie. Sukces filmu pokazuje słuszność jego myśli przewodniej – pochwały wyobraźni i determinacji. Dzięki pomysłowemu scenariuszowi oraz kapitalnej animacji, twórcom LEGO Przygody ze sztampowych postaci i oklepanych schematów fabularnych udało się zbudować wciągającą, a przede wszystkim inteligentną komedię przygodową, która spodoba się małym i dużym widzom.

Materiały powiązane:


blog comments powered by Disqus