Recenzja wydania DVD filmu "Medicus"

Autor: Hagath
Korekta: Dagmara Trembicka-Brzozowska
10 listopada 2014

Ekranizacja powieści Noah Gordona wyróżnia się na tle światowych superprodukcji. Niemiecki reżyser Phillipp Stölzl postarał się, by przepełniały ją wyjątkowy klimat i realizm, jakiego raczej nie uświadczy się w amerykańskich filmach. Już chociażby dlatego warto sięgnąć po Medicusa.

Fabuła filmu wydaje się być dość niepozorna. Akcja została osadzona w XI w. Młody mieszkaniec średniowiecznej Anglii, Rob Cole (Tom Payne) podróżuje z wędrownym cyrulikiem (Stellan Skarsgård). Stara się nauczyć trudnej sztuki leczenia ludzi, lecz szybko odkrywa, że średniowieczne realia nie pozwolą mu na rozwijanie wiedzy o ludzkim ciele i przypadłościach go dręczących. Pewnego dnia słyszy od żydowskiego uzdrowiciela opowieść o Ibn Sibnie (Ben Kingsley) – żywej legendzie wśród uczonych. Rob Cole, niewiele myśląc, wyrusza do krajów arabskich, gdzie znajduje się szkoła Ibn Sibny, chcąc zostać jednym z jego uczniów.

Akcja filmu jest dość rozciągnięta w czasiej, więc przed twórcami stało wyzwanie poradzenia sobie z dużą ilością wątków. Wydaje się, że całkiem nieźle im to poszło. Historia jest uporządkowana, a każda kolejna przygoda Roba jest niczym otwarcie nowego rozdziału książki o jego życiu. Historia młodego podróżnika jest prosta, ale niezwykle wciągająca. Widzowi ciężko będzie się oderwać od tej opowieści, mimo że czasem fabuła nie będzie go w żaden sposób zaskakiwać. Co ważne, jest to film o przygodzie oraz chęci poznawania świata. I choć występuje tam dość oczywisty wątek miłosny, nie przyćmiewa on przesłania filmu, ale całkiem nieźle go uzupełnia.

Podczas oglądania Medicusa najbardziej przyciąga uwagę realizm świata przedstawionego. Kinomanów zwykle bombardują liczne amerykańskie produkcje nawiązujące do wieków średnich lub renesansu, lecz każdy Europejczyk oglądając je, musi przymknąć oko na wiele nieścisłości oraz idealizację realiów historycznych. Medicus pod tym względem jest ucztą dla oka. Średniowieczna Anglia jest brudna i nieprzyjazna – to prawdziwe ciemne wieki. Nie spotka się tutaj wymuskanych postaci, jakie można zobaczyć w amerykańskich filmach i serialach, ale można za to przyjrzeć się przeciętnym mieszkańcom Europy tego okresu – zaniedbanym, biednym, schorowanym. Kiedy tylko akcja przenosi się do krajów arabskich, powstaje dzięki temu spory kontrast. Ludzie często zapominają, że przez długi czas Persja była prawdziwym ośrodkiem naukowym. Przesądy znane w Europie tam nie występowały, a wiele szkół przypominało greckie liceum Arystotelesa, hołdując mądrości i wykształceniu. Mimo to ten wręcz magiczny świat również nie został wyidealizowany. Egzotyczny klimat Persji nie przyćmiewa męczących ją problemów społecznych, takich jak chociażby konflikt międzywyznaniowy.

Film jednak nie byłby tak intrygujący, gdyby nie aktorzy nadający życie swoim postaciom. Tom Payne, Stellan Skarsgård, Ben Kingsley, Olivier Martinez i Emma Rigby bardzo dobrze odgrywają charakter swoich bohaterów, każdemu nadając pewne wyjątkowe cechy. Przyciągają uwagę i sprawiają, że widz pragnie się dowiedzieć o każdej postaci dużo więcej – szkoda, że nie zawsze jest mu to dane.

Niestety polskie wydanie DVD jest bardzo ubogie i nie zawiera żadnych dodatków prócz zwiastuna i zapowiedzi. Szkoda, bo proces kręcenia tego filmu zapewne zainteresowałby sporo osób. Menu jest w języku polskim, a do wyboru użytkownik ma wersję z lektorem i z napisami.

Medicus  to produkcja, z którą warto się zapoznać. Dobre europejskie aktorstwo połączone z interesującą, naprawdę ładną (chyba to słowo najlepiej pasuje) historią to świetna odskocznia od wyidealizowanych, wymuskanych amerykańskich superprodukcji, których twórcy prawdopodobnie nigdy do końca dobrze nie przedstawią specyficznych historycznych realiów dawnej Europy.



blog comments powered by Disqus