Krwawa przejażdzka z mnóstwem emocji

plakat filmu Krwawa przejażdzka z mnóstwem emocji

Gdzie szukać pomocy jeśli nie udaje się, pomimo wielu prób, nakręcić dobrego filmu grozy? Takie pytanie zadaje sobie zapewne wielu reżyserów za oceanem. Próbowano na nowo interpretować azjatyckie hity – w większości z miernym skutkiem. Próbowano sięgać po inspiracje na Stary Kontynent, a nawet importować specjalistów z Europy. Tym samym udowodniono, że prorokiem jest się tylko we własnym kraju. Próbowano sięgać po literaturę grozy, strasząc wszędobylską Mgłą i pokojem hotelowym z numerem 1408. Próbowano połączyć wszystkie sposoby w jeden i powstał Nocny Pociąg z Mięsem.

Brytyjski pisarz i filmowiec Clive Barker za sprawą powieści Hellraiser i cyklu opartych na niej filmów, zapewnił sobie miejsce w panteonie największych kreatorów grozy. Jego niesamowite wizje, przeniesione na karty książek i celuloidową taśmę, epatujące przemocą fizyczną i psychiczną, kokietujące monstrami nie z tego świata, znalazły sobie fanów także w Hollywood. Amerykańskie pieniądze, japońska ręka reżysera i europejska literatura grozy. Czy taka papka nie jest przypadkiem zbyt ciężkostrawna?

Ryuhei Kitamura, twórca kultowego obrazu Versus, zaadaptował opowiadanie Barkera Nocny Pociąg z Mięsem (wydane także w Polsce jako część serii Księgi Krwi) i stworzył prawdziwy gatunkowy kolaż. Otóż najnowsze dzieło amerykańskiej fabryki snów rozpoczyna się niczym klasyczne giallo i skojarzenia z arcydziełem tego nurtu, Głęboką Czerwienią Dario Argento, nie są przypadkowe. Bradley Cooper, tak jak przed nim David Hemmings u Argento i jeszcze wcześniej u Antonioniego w Powiększeniu, wciela się w rolę fotoreportera, który zupełnie przypadkiem, włócząc się po ulicach miasta, jest świadkiem tajemniczej sytuacji. Główny bohater, Leon, ratuje młodą Azjatkę z rąk oprychów w jednej ze stacji metra. Nie przestaje przy tym ani na chwilę fotografować całej sytuacji aż do momentu, gdy kobieta znajduje schronienie w wagonie pociągu. Oglądając zdjęcia, Leon zauważa to, do czego wcześniej nie przywiązywał znacznej uwagi - w wagonie był ktoś jeszcze. Gdy dowiaduje się o zaginięciu kobiety, opętany żądzą znalezienia porywacza i mordercy w jednym, Leon szafuje życiem swoim i swojej narzeczonej w nieustannej pogoni za psychopatą.

Giallo – po trosze kryminał, po trosze horror, zmienia się jednak w obrazie Kitamury w bezkompromisowy film grozy z natłokiem krwi oraz odciętych i zmiażdżonych kończyn. Brak tu barokowego przepychu Argento; mamy za to brudne, ciemne i wilgotne tunele metra. Nie uświadczymy subtelności azjatyckiej opowieści o duchach; Nocny Pociąg z Mięsem to typowe, amerykańskie walenie po mordzie. Znany z Przekrętu Vinnie Jones jako psychopatyczny rzeźnik pędzący przez noc pociągiem z ludzkim mięsem na pokładzie to nie Hannibal Lecter ani Układanka z Piły. Jego modus operandi jest prosty jak konstrukcja cepa: ciąć, rąbać, bić, walić, aż ofiara padnie. Potem pozostaje tylko wrzucenie mięsa na hak i powrót do domu. Motyw? Tutaj wyobraźnia i styl Barkera dały o sobie znać. Co jest motorem napędowym działań rzeźnika i jego przyjaciela siedzącego za sterami feralnego pociągu dowiadujemy się dopiero w końcówce – nieprzewidywalnej i kontrowersyjnej, a co więcej – ironicznej.

Połączenie japońskiej perfekcji realizatorskiej, brytyjskiej wyobraźni i amerykańskich środków zaowocowało znakomitym wykonaniem filmu od strony wizualnej. Na szczególną uwagę zasługuje kamera, która dwoi się i troi, by pokazać nam od jak najkorzystniejszej strony masakrę dokonującą się w wagonach podziemnego pociągu. Przeciętny widz może poczuć niesmak i odrazę oglądając mordercę z perspektywy odciętej głowy toczącej się po podłodze. Miłośnik horrorów poczuje się jak w niebie, kontemplując dokonującą się na ekranie rzeź. Oprócz koloru czerwonego, szarość i jej odcienie grają pierwsze skrzypce w filmie Kitamury. Mroczne, oświetlone tylko przez pojedyncze jarzeniówki tunele metra i wagony, co chwilę barwione na czerwono okna tytułowego pociągu oraz widok zwierzęcych i ludzkich zwłok wiszących pod sufitem pozostają w pamięci na długo po obejrzeniu filmu. Z drugiej jednak strony nie uświadczymy u Kitamury skomplikowanych, wielowymiarowych postaci, są one nakreślone mało wyrazistą kreską; trudno w Nocnym Pociągu… dzielić ekranowe losy bohaterów obgryzając z przejęcia paznokcie.

Nocny Pociąg z Mięsem to bezkompromisowa opowieść o radosnej, niczym nie zmąconej rzezi kilka metrów pod ziemią. To polany sosem tajemnicy rodem z kryminału i okraszony dawką niesamowitej wyobraźni Clive’a Barkera film grozy. To amerykański horror w najlepszym wydaniu, jakie było nam dane oglądać od wielu miesięcy. To mało wiarygodna, nielogiczna, a jednak satysfakcjonująca historia. Trudno mówić o rewolucji i nowatorstwie, lecz Nocny Pociąg z Mięsem to dobry prognostyk na przyszłość.


blog comments powered by Disqus