Upiór w operze

okładka
DVD Info
W wypożyczalni od: 27 lipca 2005
W sprzedaży od: 14 września 2005

Format obrazu: 16:9
Dźwięk:angielski (DTS-ES), angielski (Dolby Digital 5.1), polski (Dolby Digital 5.1)
Języki napisów: chorwacki, czeski, polski, serbski, słoweński, węgierski
Dostęp do: scen
Nośnik:jedna płyta DVD-9
Region: 2
Dystrybutor: Monolith Video

Dodatki

  • making of
  • wywiady
  • z planu
  • zwiastun
  • spoty telewizyjne
  • z sesji nagraniowej

Reżyseria: Joel Schumacher
Scenariusz: Joel Schumacher, Andrew Lloyd Webber
na podstawie książki "Upiór w operze" Gastona Leroux oraz musicalu Andrew Lloyda Webbera
Muzyka: Andrew Lloyd Webber
Zdjęcia: John Mathieson

Obsada:

Gerard Butler jako Upiór
Emmy Rossum jako Christine Daaé
Minnie Driver jako Carlotta Guidicelli
Miranda Richardson jako Madame Giry
Patrick Wilson jako Raoul

Tajemniczy głos wzywa młodziutką chórzystkę Christine (Emmy Rossum) do ujawnienia światu swego skrywanego talentu. Osierocona, samotna dziewczyna, której domem jest opera, ulega czarowi zagadkowej postaci. Jedynie nauczycielka baletu Madame Giry (Miranda Richardson) wie, że nieznajomym, w którym Christine upatruje swego „anioła muzyki”, jest Upiór (Gerard Butler), oszpecony geniusz muzyki, nawiedzający piwnice teatru i straszący tamtejszych artystów. Kiedy kapryśna diva Carlotta (Minnie Driver) porzuca nagle teatr, Christina dostaję swoją szansę. Jej porywającym występem olśnieni są zarówno widzowie, jak i kierownictwo teatru. Zakochany w chórzystce Upiór postanawia uczynić ze swej protegowanej gwiazdę opery. Christina jest mu wdzięczna, ale jej serce coraz chętniej odpowiada na zaloty przystojnego i majętnego patrona teatru wicehrabiego Roula de Chagny (Patric Wilson).
Przy dźwiękach porywającej muzyki szalone namiętności, ognista zazdrość i obsesyjna miłość wiodą bohaterów do punktu, z którego nie ma odwrotu.


Autor recenzji dvd: aDiego

Obraz

Obraz na mocną piątkę. Jest czysto ostro, jest... wspaniale! Sceny zarówno w operze, jak i jej lochach wypadają wyśmienicie. Smolista czerń doprawia smaczku, a soczyste barwy teatru obnażają piękno opowiadanej historii. Nic tylko zasiąść i oglądać „Upiora w operze”.
Ocena: 5/5

Dźwięk

Ale można, a nawet trzeba go posłuchać. Aby usłyszeć musical Webbera wystarczy włączyć DD 5.1. Jednak, to DTS jest ścieżką, na którą owe dzieło najbardziej zasługuje. Dlatego też proponuję za każdym razem włączać „Upiora w operze” w DTS-ie. Soczyste dźwięki muzyki i śpiewu zaczarują każdego, o parach już nie wspominając. Niskie tony z kolei spowodują pojawienie się na naszym ciele gęsiej skórki oraz dreszczy. Podskoczycie z wrażenia, kiedy organy zaczną wydobywać swe dźwięki, a zakurzona i „opajęczynowana” sala nabierze ponownie blasku...
Ocena: 5/5

Dodatki

Bonusy nie są efektowne, ale widać że dystrybutor starał się umieścić te najciekawsze. Mimo skromnej ilości, widz może dowiedzieć się sporo ciekawych rzeczy o kulisach powstawania „Upiora w operze”. Najwięcej radości przynosi ze sobą „Jak powstawał film”, dokument utrzymany w typowym dla hollywoodzkiego stylu „making of...”. Na szczęście prócz standardowego słodzenia są także konkrety i ciekawostki. Gorsze jest już „Z planu”, gdzie nie ma już tak ciekawego komentarza. Więcej w tym dokumencie suchego materiału. Został on jednak dobrany tak, aby zaciekawić widza. Zobaczymy w nim pracę nad filmem od kulis, co czasem przypomina jedną wielką budowę. „Sesja nagraniowa”, to krótki fragment z nagrań orkiestry, nic poza tym. Włączyć jednak i posłuchać można. Na dysku ponadto znalazła się spora dawka wywiadów, które odkryją przed nami kulisy najnowszego filmu Schumachera, ale także momentami zdenerwują. Jak to wywiady zresztą... Dla najmniej wytrwałych dystrybutor przygotował zwiastun oraz pięć spotów telewizyjnych. Źle nie jest, ale do zachwytu też sporo brakuje – taki średniak.
Ocena: 3/5

Podsumowanie

Długo zastanawiać się nad oceną końcową tego wydania dvd nie musiałem. Trudno wystawić coś poniżej „piątki”, bowiem właśnie takiej edycji oczekiwałem. Oczywiście podskoczyłbym wyżej z radości, gdyby dodatków było więcej i ich przygotowanie było bardziej profesjonalne. Faktem jest jednak, że w przypadku „Upiora w operze” liczy się dźwięk i obraz, a te w cyfrowym wydaniu nas nie zawodzą.
Ocena: 5/5



blog comments powered by Disqus