Gary Oldman jest liliputem

Autor: Damia
plakat filmu Gary Oldman jest liliputem

Na wstępie uspokoję fanki Gary'ego - jego wzrostowi nic nie zagraża - nadal mierzy 178 cm :). To jednak nie przeszkodziło mu wcielić się w rolę karła, i po raz kolejny udowodnić iż jest nietuzinkowym aktorem.

Z filmu wzięte...
Początek niczym z bajki: dwoje młodych ludzi, pięknych i szczęśliwych żyje sobie spokojnie w dużym domku. Ona - malarka, on - "treser" strażaków. Do pełni szczęścia brak jedynie dźwięku drepczących po podłodze małych nóżek.:) Tak się przynajmniej wydawało głównej bohaterce, ale tylko do chwili gdy ujrzała strach i przerażenie w oczach ukochanego na wieść o niespodziewanym potomku. Jak ma bowiem poinformować przyszłą matkę, że on - normalny facet - pochodzi z ...nietypowej rodziny, co niestety może mieć znaczący wpływ na ich nienarodzone dziecko. Choć Steven jest normalnego wzrostu, to cała jego rodzina włącznie z bliźniaczym bratem Rolfe'im jest niskiego wzrostu mówiąc jaśniej są ...liliputami. I tak czar prysł. On nie chce mieć dziecka - a przynajmniej nie własnego, ona - pragnie je urodzić, wbrew ostrzeżeniom, bowiem rodzina Stevena, w miarę poznawania wydała się jej bardzo ciepła i przyjacielska...On...ona...i cały mały świat pomiędzy nimi... Pytanie, czy ich połączy czy raczej rozdzieli?

Czy małe jest faktycznie piękne...
Ano różnie to bywa. Uczono mnie, że nie wygląd świadczy o człowieku lecz jego słowa i czyny. I o tym właśnie jest ten film. Do tej pory stykaliśmy się z rasizmem wobec koloru skóry, wierzeń religijnych czy politycznych, jednak ludzi niskich dotyka ten sam problem. I jak pokazuje ten film, słowo "tolerancja" nie zawsze oznacza, to co powinno. Małe jest piękne ukazuje nam, że poza wyglądem tacy ludzie nie różnią się od nas wiele: są i dobrzy i źli, potrafią się śmiać i złościć i tak samo kochają swoje dzieci, jak rodzice normalnego wzrostu kochają własne...

Może nie dla każdego, ale warto zobaczyć...
Różne serwisy podają, iż ten film to komedia...może i tak, ale tylko dla widzów o niskim poziomie kulturalnym. Jest to raczej film obyczajowy, ze świetną obsadą w rolach głównych. Oprócz wymienionego już Oldmana w roli Rolfe'iego zobaczymy - jak zwykle uroczą - Kate Backinsale, oraz Mattew McConaughey. Osobiście uważam, że spisali się świetnie i odtwarzają swe role bardzo przekonująco. Dodatkowo film ubarwiła Patricia Arquette, grając hipiskę zakochaną w dość niesfornym i nieobliczalnym lilipucie.

Materiały powiązane:


blog comments powered by Disqus