Świat Tristii

Autor: Damia

Tristia to urokliwe miasto, położone na ślicznej wyspie oblanej ciepłymi morzami. Na tej właśnie słonecznej wyspie jej mieszkańcy wiedli sobie spokojne życie aż do czasu, gdy Tristia została zniszczona przez najazd (a właściwie – nalot) smoków. Mieszkańcy mimo to nie dali zaimage012 wygraną i postanowili odbudować swoją ukochaną wyspę. Aby podołać tak wielkiemu przedsięwzięciu, wezwali na pomoc największego wynalazcę w krainie – Prospera Flanka. Ten postanowił pomóc Tristii, jednak ku zdziwieniu jej mieszkańców nie przybył na ich wezwanie osobiście, lecz przysłał w zastępstwie swoją wnuczkę o imieniu Nanoca. I tu zaczyna się nowa seria katastrof, bo mimo że Nanoca jest bardzo zdolnym wynalazcą, to miewa „drobne” potknięcia i czasami jej wynalazki...eksplodują.
No, a poza tym w ślad za nią podąża jej zawistna konkurentka w kapturku, która w kwestii generowania zniszczeń zostawia ją daleko w tyle. Nanoca wspomagana jest również na odległość przez swojego genialnego dziadka, gdy zdarzy jej się przypadkiem utknąć na zbyt długo z jakimś problemem. Do pomocy ma ponadto wielkiego robota Tenzana, niezwykłego psa Stuka oraz wielki magiczny młotek (ale nie taki zwykły, ale prawdziwy magiczny impulsownik kinetyczny z naprowadzaczem trzonkowym). Prezent od dziadka, którym rozbija najtwardsze orzechy do zgryzienia.

Na czym głównie polega urok tej historii? Ona jest słodka! Śliczna, kolorowa i klasycznie mangowa! A mówiąc w skrócie językiem fanów japońskiej pop-kultury – po prostu kawaii! image004Fabułę trudno tu oceniać, gdyż wyrażnie jest ona wycinkiem większej całości i przyniesie o wiele więcej frajdy tym, którzy zapoznali się z grą. Jednak i bez tego ta opowieść potrafi wywołać na twarzy sympatyczny uśmiech, gdyż ona sama właśnie taka jest – sympatyczna i uśmiechnięta. I nawet, gdy przez większość czasu główną osią akcji są zmagania wielkich robotów (tu zwanych golemami), to postacie nadal są słodkie i sympatyczne, nawet te złe i mroczne. Każdy, kto choć raz zetknął się z japońskimi grami, tym bardzo specyficznym rodzajem japońskiego RPG, wnet chwyci klimat tego anime. A już jeden rzut oka wystarczy, aby się przekonać, iż wizualna część tej produkcji stoi na naprawdę wysokim poziomie. W tyle nie pozostaje również muzyka, a przesympatyczny ending oraz opening (zanimowany w ciekawej formie) dostarczyć może wiele frajdy.

Opracowano na podstawie materiałów dystrybutora


blog comments powered by Disqus