Sen na jawie, czy jawa we śnie?

Autor: aDiego
plakat filmu Sen na jawie, czy jawa we śnie?

Vanilla Sky, o tym filmie można powiedzieć jedno - WIELKI SEN. Wszystko bowiem co w nim uświadczymy jest jednym wielkim snem, w którym główne skrzypce gra David Aames (Tom Cruise) - 33-letni potentat prasowy. Nie narzeka na życie. Ma dosłownie wszystko: własną firmę, ekskluzywny apartament, wielu przyjaciół. Brak mu tylko jednego - kobiety z prawdziwego zdarzenia. Wprawdzie sypia od czasu do czasu z Julie (Cameron Diaz), jednak jego uczucie do niej kończy się na etapie przyjaźni. Jego ustabilizowane, burżujskie życie zaczyna zmieniać się już na przyjęciu, które urządza dla przyjaciół. Poznaje na nim piękną Sofie (Penelope Cruz). Zakochuje się w niej od zaraz, zaś jego uczucie zostaje odwzajemnione. Nie podoba się to, zazdrosnej Julie, która jest gotowa zrobić wszystko aby David tylko na niej zwracał uwagę i... Pokochał ją z serca, a nie cieleśnie.
Kluczowym momentem jest wypadek samochodowy, w którym udział bierze Julie i David. Od tej pory wizja świata, widzianego przez Davida zmienia się diametralnie.
W każdym razie David wychodzi z wypadku cało... No może nie do końca zupełnie, bo jego twarz jest nieco zniekształcona. Przerażony swoim wyglądem popada w coraz, to większy obłęd. Nie może wytrzymać faktu iż przez szpetny wygląd może stracić ukochaną. Aby było jeszcze bardziej skomplikowanie, oskarżony jest o morderstwo. Tylko kogo zabił? Czy ktoś, to w ogóle może wiedzieć?

Właśnie od momentu wypadku samochodowego widz zabierany jest do innego świata. Do świata walki z własnym ja, do świata pełnego konfliktów i symboli. Nie wiadomo do końca co jest jawą, a co snem. Nie wiadomo kto stoi po czyjej stronie. A może to wszystko jest snem wypadku nie było?
Jeśli chcesz poznać odpowiedź na to i inne zadawane pytania, koniecznie obejrzyj Vanilla Sky. Gwarantuje, że "dotrzymanie" do końca jest warte tego, co zobaczymy ;-) Napisałem "dotrzymanie", bo zdarza się, że uświadczymy małe przestoje w akcji filmu. Te jednak nie zdarzają się często. Jeśli już, to przyczyna tkwi połowicznie po stronie techniki realizacji filmu, a ta jest utrzymana w bardzo tajemniczej, melancholijnej i sennej atmosferze. Dodając do tego jeszcze kunszt aktorski takich gwiazd jak Tom Cruise (no nieźle proszę pana, nieźle ;-), Cameron Diaz i Penelope Cruz, to wychodzi całkiem przyjemna "trillerowata" mieszanka połączona z dramatem psychologicznym. Mi się coś takiego podoba, a czy Tobie? Cóż - nie dowiesz się jak nie sprawdzisz ;-)

Materiały powiązane:


blog comments powered by Disqus