Ostra jazda po ulicach Tokyo

Autor: aDiego
plakat filmu Ostra jazda po ulicach Tokyo

Hubert zawodowiec, to gigant o twardej pięści. Często pakuje się w tarapaty i przy okazji lubi zbirom przemodelować buźkę. Jednak po godzinach pracy, pod powłoką twardziela, kryje się wrażliwy i uczuciowy facet. Hubert jest samotnikiem, spragnionym kobiecej miłości. Mimo, że minęło już sporo lat od rozstania się z pewną Japonką, wciąż o niej myśli i za nią tęskni.
W momencie, kiedy zmądrzał i postanowił zapomnieć o swej dawnej miłości Miko, dzwoni telefon. Z Hubertem kontaktuje się adwokat jego byłej kobiety. Informuje go, że Miko nie żyje i w pozostawionym testamencie widnieje tylko jego nazwisko. Hubert zmuszony jest lecieć do Japonii na odczytanie dokumentu. Nie wie jeszcze, co tak naprawdę jego czeka. Nie spodziewa się bowiem, że w spadku dostanie... Córkę - rozkapryszoną dziewiętnastolatkę, Yumi. Nie obędzie się także bez kłopotów, poza rodzinnych;-) Na koncie Yumi znajduje się pokaźna sumka dolarowych banknotów, która interesujesię Mafia. Również okoliczności śmierci Japonki nie są tak jasne, jakby się wydawało. Hubert rozwikła tę sprawę... we własny sposób, czyli siłą ;-)

Panie i Panowie - szykujcie się na ostrą jazdę po ulicach Tokyo. Wasabi, to nie żadna tam komedyjka... To historia rodzinna opowiedziana w całkiem ciekawy sposób, udekorowana wątkiem kryminalnym i ubrana w humor francuski. Szybkie zwroty akcji, nie głupia fabuła i dobre gagi sprawiają, iż film ten trzeba zobaczyć. Na pewno nie będziemy się nudzić!
W rolach głównych zobaczymy, jak zawsze znakomitego Jeana Reno i Michela Mullera. W rolę młodziutkiej Japonki wcieliła się tamtejsza gwiazda, Ryoko Hirosure.
Reno po raz kolejny udowodnił, że potrafi grać w komediach. Zresztą cała obsada odwala kawał dobrej roboty, bawiąc się wraz z widzem.
Reżyser filmu, Gerard Krawczyk i producent, Luc Besson stworzyli na ekranie doskonałą rozrywkę, podaną z ostrą przyprawą - wasabi;-) Gorąco polecam!!!

Materiały powiązane:


blog comments powered by Disqus