Na weselu fajnie jest

Autor: Rafał Pawłowski
28 października 2004

Ścieżka dźwiękowa do filmu Wesele w reżyserii Wojeciecha Smarzowskiego skomponowana przez Tymona Tymańskiego i jego nową formację Transistors to z pewnością najzabawniejsza z płyt jakie ukazały się na polskim rynku muzycznym w bieżącym roku. "Papież polskiego yassu" powraca tu do estetyki, którą zasłynął na wydanym w 1997 z zespołem Kury krążkiem P.O.L.O.V.I.R.U.S.

Tymański to najbardziej niepokorny artysta polskiej sceny. Na początku lat 90 zreformował polski jazz wkraczając na salony z formacją Miłość. Eksperymentował w jazzowych przestrzeniach łącząc free z punk'rockową zadziornością. Od samego początku nie stronił od pastiszu i parodii co znalazło zwieńczenie na wspomnianym krążku Kur gdzie przyśpiewki kibiców piłkarskich przeplatały się zdiscopolo, heavy metalem, pieśniami patriotycznymi i oazowymi. Oszałamiający sukces okazał się jednak ciężki do udźwignięcia i doprowadził do rozwiązania się zespołu. W cieniu Polovirusa pozostawały kolejne projekty Tymańskiego - niektóre (jak Dyliżans) nie wydały nawet płyty.

Wesele to kolejne już zetknięcie Tymańskiego z muzyką ilustracyjną. Z Miłością oraz Trupami nagrał ścieżkę dźwiękową do Sztosu Olafa Lubaszenki, a na wydanej w płycie Tymon Tymański & The Waiters Theatricon Plixx znalazły się kompozycje do sztuk: Top Dogs Ursa Widmera w reżyserii Bartłomieja Wyszomierskiego oraz do Dzieła wszystkie Szekspira Adama Longa, Daniela Singera i J. M. Winfielda w reżyserii Jarosława Ostaszkiewicza, a także do animacji Jak Bóg Maior utracił tron wg Bajek z Lajonii Leszka Kołakowskiego w reżyserii Pawła Walickiego i Piotra Muszalskiego.

Choć płyta stylem przypomina Polovirus to jednak została w "żelazny" sposób podporządkowana idei tytułowego wesela i oddaje tradycyjny obraz polskiej zabawy - płytkiej, tandetnej, bezrefleksyjnej. Muzyka dancingowa przeplata się z discopolo a szanty z bigbeatem. Tymański odwołuje się do ikon polskiej muzyki rozrywkowej - Klenczona (utwór Wirtualna Miłość, który nota bene znalazł się parę lat temu na EP-ce kolejnej formacji Tymona Poganie obok klenczonowskich Kwiatów we włosach), Krawczyka (Do widzenia wam), Niemena (Widziałem cię z innym chłopcem - wykorzystany już w filmie Sztos). Znajdziemy tu nawet trip-hopową (sic!) wersję Białego Misia. Wszystko to opatrzone parodystyczno-obrazoburczymi teksami oraz zagrane z werwą i polotem, a przeplatane konferansjerką Paula Paulusa Mazura, brzmi niemal jak rejestracja audio rzeczywistej weselnej imprezy. Nie zdziwiłbym się jeśli niektóre z utworów z Wesela zaistnieją nieświadomie w przestrzeni tegorocznych jesienno-zimowych dancingów. Do pełni weselnego klimatu trochę brakuje tylko obowiązkowego "sto lat" i może krążacej w internecie anonimowej, a niesłusznie przypisywanej Kurom, wersji piosenki Chryzantemy Złociste.

Prawie równocześnie z Weselem na rynku ukazała się znakomita płyta Tymański Yass Ensemble Jitte nagrana m.in. z Ziutem Gralakiem. Niestety szum wokół Wesela sprawi, iż zapewne przejdzie ona niezauważona. Szukającym Tymona w wydaniu nieco bardziej poważnym szczerze polecam.



blog comments powered by Disqus