Zimowy Zmierzch


Reżyseria: Stanisław Lenartowicz
Scenariusz: Tadeusz Konwicki
Muzyka: Adam Walaciński
Zdjęcia: Mieczysław Jahoda
Montaż: Lidia Pacewicz
Scenografia: Jan Grandys
Kostiumy: Zdzisław Kielanowski

Obsada:

Włodzisław Ziembiński jako Rumsza
Maria Kierzkowa jako Rumszowa
Zygmunt Zintel jako Krywka
Ligia Borowczyk jako Celinka
Bogusz Bilewski jako Józek Rumsza
Maria Ciesielska jako Zosia

Rok produkcji: 1956
Tytuł oryginalny: Zimowy Zmierzch
Czas trwania filmu: 94 min.
Produkcja: Polska
Gatunek: dramat

Debiutancki film Lenartowicza, został ukończony krótko po październiku 1956 roku i jest uważany za jedno z najciekawszych zjawisk Szkoły Polskiej. Tadeusz Konwicki, scenarzysta projektu, umieścił ten nastrojowy psychologiczny dramat w środowisku, w którym czuje się najlepiej -  w sennym miasteczku na kresach wschodnich.

Mała prowincjonalna mieścinka spowita w leniwej atmosferze. Brak jakichkolwiek perspektyw na odmianę losu mieszkańców, wywołuje u nich stan chronicznej chandry. Mężczyźni czas spędzają głównie w knajpie. Jedyną rozrywką jest słuchanie gramofonowych płyt i wspomnień najstarszych mieszkańców. Do rangi wydarzenia urasta powrót z wojska Józka Rumszy, syna starego kolejarza, który przywozi ze sobą żonę Zosię, choć we wsi czekała na niego wierna Celinka. Jest to naruszenie lokalnych praw, ale nikogo nie stać na odruch potępienia. Dla starego Rumszy czyn syna pozostanie niewybaczalny - stanowi bowiem koniec pewnej obyczajowości. W poczuciu winy kolejarz zamyka się sobie.

W momencie premiery Zimowego zmierzchu głosy prasy były zdecydowanie podzielone. Recenzenci zarażeni socrealistycznym bakcylem atakowali reżysera za nadmierny symbolizm i barokową rekwizytornię, tworzące obraz prowincji nie istniejącej w socjalizmie, ci bardziej oświeceni pisali zaś: na gruzach socrealizmu wiruje wszystko, co było wyklęte: metafory i symbole, nastroje i półtony, sny i mgły... Dzisiaj film Lenartowicza jest ważnym dokumentem  wyzwalania się kina z estetyki socrealistycznej, a jego rola w kształtowaniu języka polskiego filmu wydaje się niepodważalna.



blog comments powered by Disqus