O Animatorze 2008 z Maciejem Giżyckim

Autor: materiały prasowe
9 lipca 2008

Kiedy narodziła się idea festiwalu Animator 2008?

Maciej Giżycki: Sama idea narodziła się jakiś rok temu, ale był to po prostu luźny pomysł, nic konkretnego. Dopiero parę miesięcy wstecz zaczęliśmy tworzyć program i Animator\ 2008 nabrał realnych kształtów. Uważam, że to ogromny sukces – w tak krótkim czasie udało nam się stworzyć tak wielkie przedsięwzięcie.

Jak przebiegały rozmowy z zaproszonymi artystami?

Przyznam, że przypisuję sobie pewną zasługę przy zaproszeniu kilku twórców. Miałem z nimi ułatwiony kontakt, bo znam ich prywatnie. Dlatego nie musiałem się ograniczać jedynie do formalnych kontaktów z nimi. I to z pewnością ułatwiło zaproszenie tych artystów.

Co było najtrudniejsze w przygotowaniach do festiwalu?

Na pewno Wojtek (Wojciech Juszczak- dyr. festiwalu- przyp.red.) mógłby powiedzieć coś więcej na ten temat. Moim zdaniem najtrudniej było uruchomić te całą organizacyjną machinę.
Bardzo długo pracowaliśmy nad tym, aby wszystkie tryby zagrały w tym „zegarku”.

Co Animator może dać Poznaniowi?

Na pewno świadomość tego, jak ważnym ośrodkiem animacji jest Poznań. To przecież stąd wywodzą się tak znakomici twórcy jak Lenica i Borowczyk.



blog comments powered by Disqus