XXXIII Festiwal Polskich Filmów Fabularnych

logo
Czas trwania: 15 września 2008 - 20 września 2008
Miejsce: Gdynia
Strona oficjalna: http://festiwalgdynia.pl/

Kilkadziesiąt polskich filmów będzie rywalizowało w trzech konkursach o uznanie jurorów, publiczności i dziennikarzy. Najlepszy film Konkursu głównego otrzyma Wielką Nagrodę „Złotych Lwów”, którą odbierze jego reżyser. Nagrodę taką otrzyma również producent najlepszego filmu. Przyznana zostanie także Nagroda „Srebrnych Lwów" dla filmu oraz nagrody indywidualne za reżyserię, scenariusz, debiut reżyserski, rolę kobiecą, rolę męską, zdjęcia, muzykę, scenografię, drugoplanowe role kobiecą i męską, dźwięk, montaż i kostiumy. Przewodniczącym Jury Konkursu głównego będzie Robert Gliński.

Nagrodzone zostaną najlepsze filmy w Konkursie kina niezależnego i Konkursie etiud fabularnych i fabularnych filmów dyplomowych szkół filmowych. Jury, na czele którego stanie Sławomir Fabicki, przyzna oprócz tego – w obu wymienionych konkursach – nagrody specjalne wybranemu przez siebie filmowi.

Publiczność Festiwalu w Gdyni będzie miała okazję obejrzeć filmy prezentowane w pozakonkursowej sekcji „Panorama polskiego kina”. Z roku na rok pokazy te cieszą się coraz większym zainteresowaniem ze strony widzów.

Nagroda nie ominie filmu, który w okresie od 1 września 2007 r. do 31 sierpnia 2008 r. będzie cieszył się największą frekwencją w kinach w Polsce. „Bursztynowe Lwy” odbiorą dystrybutor i producent nagrodzonego filmu.

Z myślą o najmłodszych zostaną zorganizowane projekcje w ramach konkursowego przeglądu filmów „Gdynia dzieciom”. Z kolei dla miłośników czeskiego kina 33. FPFF przygotował nie lada atrakcję: „Dzień Czeski”. Oprócz projekcji najnowszych produkcji filmowych zza południowej granicy publiczność będzie miała okazję poznać ich twórców. Na pozostałych gości i uczestników Festiwalu czekać będą ponadto dziesiątki imprez towarzyszących: koncerty muzyki filmowej, pokazy plenerowe, wystawy, konferencje, spotkania z ludźmi kina i wiele, wiele innych.




blog comments powered by Disqus