"Młodzi" patrzą w przyszłość

Autor: Rafał Pawłowski
21 czerwca 2006

23 czerwca - Festiwal na półmetku

Koszalińska publiczność dobrze przyjęła czwartkowe projekcje konkursowych obrazów Towar Abelarda Gizy i Nie ma takiego numeru Bartosza Brzeskota, mimo, iż pierwszy z filmów pokazany został w fatalnych warunkach technicznych, co autor zdjęć skwitował po seansie krótkim słowem "skandal". Mimo dobrego przyjęcia, a także nienajgorszych opinii o zagranicznych obrazach Letni dzień i Miasto bez słońca cały czas nie widać faworytów do nagród. Na Młodych i Film przybywa też gości. Ze Szwecji przyjechały Kajsa Ernst i Ann Petren, grające w Dalecarlians - pokaz tego filmu w sobotę. W komplecie na spotkaniach z widzami – „Szczerość za szczerość” – stawili się twórcy czterech filmów, prezentowanych w czwartek: Abelard Giza (Towar), Bartosz Brzeskot (Nie ma takiego numeru), Francuz Frank Guerin (Un jour d’ete/Summer Day) oraz Rosjanin Sergei Potemkin (Miasto bez słońca). Razem z reżyserem filmu, z Francji przyjechał odtwórca jednej z ról Baptiste Berlin.
Trwa też drugi etap tegorocznego Laboratorium Scenariuszowego, cyklu warsztatów dla osób piszących scenariusze filmowe. Dziesięcioro uczestników sprawdza w praktyce swoje pomysły pod kierunkiem wybitnych reżyserów i scenarzystów: Ryszarda Bugajskiego, Grzegorza Łoszewskiego, Lecha Majewskiego i Macieja Wojtyszko.

22 czerwca - Na kogo czeka świat?

Nieliczenie się z widzem, błędy warsztatowe, zbytnia hermetyczność - to zarzuty, z którymi zmierzyć się musiał znakomity polski operator Adam Sikora debiutujący jako reżyser w konkursie obrazem Gigant. Opowiedziana w nieśpieszny, przypominający narrację filmów Herzoga, sposób historia czterdziestoletniego mężczyzny przeżywającego osobowościowy kryzys nie znalazła zrozumienia wśród festiwalowej publiczności. Również bohater obrazu Czeka na nas świat Roberta Krzempka to postać, która nie zyskała akceptacji widzów. Reżyser do końca chyba nie wiedział czy chce zrobić dramat czy komedię. W efekcie jego niezdecydowanie odcisnęło się piętnem na tym mocno nierównym obrazie. Na tym tle niezwykle atrakcyjnie wypadł, zrealizowany przez grupę twórców z Bułgarii, Węgier, Serbii, Rumunii, Estonii, obraz Stracone / Znalezione. Poza konkursem zaprezentowano 15-minutowy obraz Kajko i Kokosz - pierwszą w Polsce produkcję 3d skierowaną do dzieci i młodzieży. Na spotkaniu z widzami twórcy zapowiedzieli prace nad pełnometrażowymi przygodami komiksowej pary. Dziś w konkursie polskie: Towar Abelarda Gizy i Nie ma takiego numeru Bartosza Brzeskota oraz francuski A summer day i rosyjski Sunless City.

21 czerwca - Dwóch panów w łódce

Rozpoczęty we wtorek 25. Koszaliński Festiwal Debiutów Filmowych "Młodzi i Film" zaczął się od niezwykłego filmowego zderzenia. Zaprezentowany na otwarcie warsztatowy obraz Film z zasadami skontrapunktowany został Ichtysem Marka Skrobeckiego - kolejną polską animacją zdobywającą uznanie na zagranicznych festiwalach filmowych. Choć prawie wszystko dzieli zaprezentowane filmy, to łączy jest postać człowieka w łódce - żeglarza na oceanie życia odważnie zmierzającego w przyszłość. Z taką samą odwagą w przyszłość patrzą organizatorzy "Młodych i Film", którzy, bez dwóch zdań, stanęli w tym roku na wysokości zadania - oferując imprezę praktycznie dwukrotnie większą niż ubiegłoroczna, poszerzoną o wydarzenia okołofestiwalowe i zapowiadającą się naprawdę interesująco.

Po wczorajszym pokazie, zrealizowanej w RPA, afrykańskiej wersji opery Carmen, dziś kolejne seanse konkursowe. Węgierski Paths of Light oraz polskie Gigant - reżyserski debiut znakomitego operatora Adama Sikory i Czeka na nas świat Roberta Krzempka.



blog comments powered by Disqus