ENH 2007 - Plusy i minusy

Autor: Arisara, Rafał Pawłowski
8 sierpnia 2007

Krótka refleksja na temat tegorocznej edycji Era Nowe Horyzonty, która już po raz drugi gościła we Wrocławiu:

Plusy:

  • Zróżnicowane godziny seansów - w tym roku organizatorzy wyciągnęli wnioski z faktu, iż ilość chętnych przekracza niejednokrotnie pojemność sali i postanowili, tym którzy nie dostali się na wybrany film, zaoferować do wyboru inne propozycje startujące w odstępie kwadransa lub dwóch.
  • Przeniesienie Konkursu Głównego do kina Helios - klimatyzacja, wygodne fotele, dobry obraz i dźwięk to elementy, w których Helios zdecydowanie góruje nad zeszłorocznym obiektem konkursowych pokazów - kinem Warszawa.
  • Rezygnacja z Browaru Mieszczańskiego jako Klubu Festiwalowego - Browar Mieszczański to piękne i klimatyczne miejsce, jednak jego odległe położenie w stosunku do pozostałych festiwalowych obiektów dyskwalifikowało go w ubiegłym roku z pełnego festiwalowego życia.
  • Program festiwalu i Konkursu Głównego - w opinii wielu widzów organizatorzy z roku na rok poprawiają programową ofertę a poziom Konkursu równa w górę. Nam w tym roku, na obejrzane w sumie 45 pełnych metraży, przydarzyły się zaledwie dwie wpadki.
  • Wyjście do mieszkańców poprzez organizację pokazów na wrocławskim rynku - naoczny dowód na to, iż ENH otwiera się na Wrocław. Komplety widzów na tych wieczornych pokazach udowodniły, że warto.
  • Strona festiwalowa - nie ma takiej Cannes, nie ma też Wenecja. Po rozbudowanych ze względu na ofertę programową, ale jednak dość ubogich informacyjnie i mało interaktywnych witrynach z lat ubiegłych, tegoroczna strona to prawdziwy majstersztyk.
  • Festiwalowy katalog - co rok jest to jeden z najlepszych produktów ENH. Najnowszy mile zaskoczył nas kredowym papierem i kolorowymi zdjęciami od pierwszej do ostatniej strony.
  • biuro prasowe - jak co roku profesjonalne i czynne do ostatniego dziennikarza. Nowość to newsletter - mała rzecz, a cieszy.
  • Publiczność - osobne wyróżnienie za to, iż jest ona coraz liczniejsza i wierna (niektóre twarze widujemy na ENH co najmniej od 2004 roku), coraz rzadziej zapomina wyłączać telefony komórkowe na seansach, a w ich trakcie pisze coraz mniej smsów.

Minusy:

  • opóźnienia projekcji - kilka minut da się znieść, ale jeśli seans zaczyna się 10-15 minut później, to nawet najbardziej misterny plan uwzględniający zjedzenie obiadu, a następnie przejście z jednego seansu na drugi, spala na panewce.
  • gazeta festiwalowa - powielana od kilku lat formuła wygląda na wypaloną. Tekstom brak świeżości, a redakcji nowych pomysłów.
  • gala zamknięcia - trwająca półtorej godziny i zrealizowana bez żadnego pomysłu. Przegadana. Prowadzący o dużym temperamencie, lecz całość opakowana jak uroczystość w szkolnej świetlicy. Ci, którzy przyszli obejrzeć film zamknięcia - Control - po gali zupełnie stracili dostęp do tlenu i chęć na dwugodzinny seans.
  • brak pomysłu na Klub Festiwalowy - rozbicie na dwa obozy (Cafe Australia i Bezsenność) nie do końca wypaliło. Koncepcje programowe były bardzo dobre, ale organizatorom nie udało się zbudować wokół nich odpowiedniego klimatu. Małym usprawiedliwieniem niech będzie fakt, iż całość nieco "rozjechała się" w związku z żałobą narodową.
  • obsługa sal w kinie Helios - niejednokrotnie arogancka, szczególnie wobec dziennikarzy. W dodatku negująca informacje, których dostarczało biuro prasowe ENH. To kolejny rok, w którym powtarzają się nieprzyjemne sytuacje. W dużej mierze spowodowane jest to brakiem rozwiązań, które ułatwiałyby pracę przedstawicielom mediów - możliwość odbierania przez akredytowanych dziennikarzy wejściówek na seanse, bądź też rezerwacja osobnego rzędu dla prasy.
  • konkurs filmów polskich - niejasne kryteria doboru (obok siebie produkcje niezależne i profesjonalne, debiuty i filmy doświadczonych twórców). Blokowanie udziału w konkursie dla obrazów pokazywanych już na innych krajowych festiwalach, to wszystko nie przyczynia się do promocji polskiego kina, a dodatkowo wypacza jego obraz w oczach zachodnich jurorów nowohoryzontowego konkursu.




blog comments powered by Disqus