"Niepokorny" Toruń - relacja z TofiFest 2008

Autor: Arisara, Rafał Pawłowski
8 lipca 2008

"Niepokorne" to przymiotnik, którym organizatorzy TofiFest w Toruniu obdarzyli produkcje prezentowane w programie tegorocznej imprezy. I rzeczywiście nie brak w programach konkursów i przeglądów filmów, które prowokują zarówno pod względem fabularnym jak i artystycznym. Nie zawsze są to prowokacje trafione, ale na pewno nie sposób odmówić ich twórcom chęci, które leżą u podstaw prób artystycznej wypowiedzi.

Wśród tych udanych na wyróżnienie zasługują z pewnością tytuły konkursu głównego: pokazany na otwarcie festiwalu brazylijski Estomago oraz rosyjski Ładunek 200. Pierwszy z nich to przewrotna czarna komedia o "społecznym dojrzewaniu" kucharza z brazylijskiej prowincji, który w dużym mieście przechodzi przyśpieszoną naukę gotowania i życia. Natomiast drugi z filmów to niezwykle mroczny portret upadającego imperium radzieckiego połowy lat 80. XX wieku. Uwikłanego w wojnę w Afganistanie i trawionego przez rozpad więzi międzyludzkich. Reżyser filmu Aleksiej Bałabanow nie zajmuje się bynajmniej socjologiczną analizą stanu rosyjskiego społeczeństwa, lecz funduje nam swoistą "baśń dla dorosłych", w której z konfrontacji Wilk - Czerwony Kapturek nikt nie wychodzi obronną ręką. W zestawieniu z tymi tytułami wytchnieniem okazał się bałkański obraz Gucza: Pojedynek na trąbki - historia Romea i Julii podana w tanecznym rytmie cygańskich trąbek i puzonów. Dopełnieniem filmowego pokazu był plenerowy koncert Orkiesty Bobana Markovica, której członkowie odgrywają główne role w filmie Dusana Milica.

Ze zdecydowanie chłodniejszym przyjęciem spotkały się dwa kolejne tytuły konkursowe: amerykański obraz Ojcze nasz oraz belgijska komedia Rumba. Pierwszy z nich to ciekawa fabularnie lecz nieco nużąca i momentami niezbyt wiarygodna opowieść o dwójce nastoletnich nielegalnych meksykańskich emigrantów, z których jeden przybiera tożsamość drugiego, by wkraść się w łaski ojca tamtego chłopaka - mężczyzna nigdy bowiem nie widział swojego syna. Natomiast Rumba to slapstikowa, mocno przerysowana komedia o poszkodowanej w wypadku samochodowym parze tancerzy, którzy próbują poradzić sobie z tragicznymi konsekwencjami tego wydarzenia: kalectwem kobiety i amnezją jej męża. Niestety ekranowy humor choć momentami rzeczywiście bawi, to częściej jednak powoduje uczucie zniesmaczenia.

Do Torunia z każdym dniem zjeżdżają nowi festiwalowi goście. Od wczoraj w grodzie Kopernika gości polsko–australijski reżyser i aktor Lech Mackiewicz, który promuje film z Konkursu Forward! – Left Ear. Dziś publiczność TofiFest będzie miała okazję spotkać się z Damianem Ulem - dziecięcym aktorem, który zagrał główną rolę w nagradzanym na całym świecie filmie Andrzeja Jakimowskiego Sztuczki. W środę na festiwalu pojawią się natomiast twórcy, startującego w Konkursie Filmów Polskich, obrazu Rezerwat - reżyser Łukasz Palkowski i współscenarzysta oraz odtwórca głównej roli Marcin Kwaśny. Ten ostatni zaprezentuje się widzom w monodramie Nienawidzę zrealizowanym wg tekstu Marka Koterskiego. Zaplanowany na środowy wieczór w klubie eNeRDe spektakl jest głównym elementem jednego z festiwalowych pasm - Tygodnia Świra - cyklu poświęconego portretowi Polaków w filmach Koterskiego.



blog comments powered by Disqus