TofiFest na krótko


Aktorka Agnieszka Grochowska będzie przewodniczącym jury, które oceni 33 filmy z 19 krajów startujące w konkursie krótkometrażowym festiwalu Tofifest 2009. W tym roku stawka jest bardzo silna. Wśród filmów nominowanych do nagrody Tofifest - Złotego Anioła, znalazł się m.in. zwycięzca tegorocznego Berlinale oraz film dwukrotnie nominowanego do Oscara Billa Plymptona. Po raz pierwszy konkurs zaprezentuje fabularne animacje. Polskę reprezentuje 6 filmów.

Prócz znanej m.in. z "Warszawy" i "Małej wielkiej miłości" Grochowskiej w jury zasiądzie reżyser Tomasz Szafrański ["Diabeł", "Od pełni do pełni"] oraz aktor Piotr Głowacki ["Oda do radości"]. Obaj trzy lata temu byli gośćmi inicjatywy promocji młodego polskiego kina - FOCUS TOFIFEST. Dziś są jednymi z najciekawszych twórców filmowych młodego pokolenia.

Selekcja tegorocznego konkursu krótkometrażowego Tofifest byłą szczególnie ostra - w 2009 roku o Złotego Anioła postanowiło powalczyć kilkaset tytułów z całego świata. Ostatecznie w konkursie toruńskiego festiwalu znalazły się zarówno liczne polskie premiery, jak i filmy prezentowane w tym roku na Berlinale w Cannes i Wenecji oraz Rotterdamie czy Clermont Ferrand.

To filmy poruszające najróżniejszą tematykę, zawsze jednak - zgodnie z festiwalowym profilem  -szukające odpowiedzi na nurtujące naszą codzienność pytania, zajmujące stanowisko w dyskursie o współczesnym człowieku. Od kłopotów amerykańskich nastolatków z seksualnym dojrzewaniem, przez skomplikowane losy młodego Rumuna próbującego uciec z Bukaresztu do USA, po tragedię narkotykowego dealera z Ukrainy.

Stawka jest mocna, zresztą dotychczas selekcjonerom Tofifest zawsze udawało się wybierać ciekawe filmy. Przypomnijmy, że w 2008 toruński festiwal zwyciężył późniejszy zdobywca Oscara dla najlepszego krótkiego metrażu - "Auf der strecke" Reto Caffiego. Także i tym razem będzie w czym wybierać.

Perłami zestawienia są polskie premiery "Please Say Something" Dawida O'Reilly z Irlandii i "Smafuglar" ["2 birds"] Islandczyka Runara Runrassona. Film Runarssona może poszczycić się lawiną nagród z festiwali całego świata, w tym nominacjami do Złotej Palmy w Cannes oraz Europejskiej Nagrody Filmowej. Zdobył też nagrody w Edynburgu, Mediolanie, Melbourne, Sienie czy Dreźnie. Zrealizowany ze znakomitym wyczuciem, przedstawia zderzenie świata idyllicznej miłości nastolatków z wszechogarniającą, sztywną rzeczywistością. To subtelna opowieść o przekraczaniu granicy między dzieciństwem i dorosłością.

Z kolei film Irlandczyka - zwycięzca konkursu krótkometrażowego na festiwalu w Berlinie - to awangardowa animacja opowiadająca o pełnej kłopotów wzajemnej relacji pewnej Myszy i pewnego Kota - będących tutaj głównie przenośnią dotyczącą stosunków damsko - męskich w ogóle.

Animacja pojawia się w tegorocznym konkursie krótkometrażowym po raz pierwszy. Dotychczas Tofifest przyjmował jedynie filmy fabularne, ale wobec niesamowitego rozwoju sztuki animacji selekcjonerzy toruńskiej imprezy otworzyli wrota dla animatorów i ich dzieł.

Dzięki temu w walkę o Grand Prix Tofifest może włączyć się "Hot Dog" Billa Plymptona. Trzecia cześć znanej i nagradzanej na świecie "psiej trylogii". Plympton zwany "Królem Niezależnej Animacji" jest jedynym artystą na świecie, który własnoręcznie narysował 6 filmów pełnometrażowych. Dwukrotnie był nominowany do Oscara, zaś w 1991 zdobył Złotą Palmę w Cannes. "Hot dog" to opowieść o tym jak tytułowy szalony pies zapisuje się do straży pożarnej by uratować świat.

Sukcesy w Cannes odnosiły też filmy Amerykanina Briana Harrisa Krinsky'ego, który w toruńskim konkursie prezentuje "Dish" - opowieść o seksualnym dorastaniu dwóch nastolatków z Los Angeles. Film znalazł się w oficjalnej selekcji tegorocznego Berlinale, festiwalu w Turynie oraz Slamdance w USA.

Tofifest po raz kolejny gości na festiwalu Grzegorza Muskalę - Polaka na stałe pracującego w Niemczech. Rok temu Muskala swoim "Mein vater schlaft" zdobył dwa wyróżnienia honorowe. W tym roku prezentuje historię pewnej miłości w filmie "Das Mädchen Mit Den Strümpfen".

Genialnym w swojej prostocie arcydziełem jest z kolei zauważony na festiwalu w Rotterdamie "One Note man / Tek notalik Adam" Turka Daghama Celayir'a. Film to historia jednej nuty - opowieść o perkusiście orkiestry symfonicznej, który za każdym razem odgrywa podczas koncertu tylko jedną jedyną nutę. Tym razem musi jednak tym jednym akordem zwrócić uwagę pięknej melomanki i zdobyć jej serce.

Z kolei jurorzy Corto Cortissimo na festiwalu w Wenecji mocno chwalili innego uczestnika konkursu w Toruniu, węgierski "Vacsora / The Diner" Karchi Perlmanna. Podkreślali, iż reżyser znakomicie sportretował kondycję współczesnego człowieka nie bojąc się sięgnąć do groteski jako formy wyrazu. Krytycy najważniejszych festiwali wysoko ocenili też prezentowany w Cannes i Berlinie film "Kain" Duńczyka Kristofa Hoornaert'a. Ten pierwszy duński film w konkursach Tofifest został uznany za dzieło bliskie w klimacie filmom Kieślowskiego, Tarkowskiego i Zwiagińcewa, zwłaszcza w ich metafizycznej refleksji nad człowiekiem i człowieczeństwem.

Warto też wspomnieć o autorze brytyjskiego "Jade". Daniel Elliot był dwukrotnie nominowany do Europejskiej Nagrody Filmowej za swoje shorty. Jego "Jade" startujące w konkursie Tofifest otrzymało prestiżowego Srebrnego Niedźwiedzia na tegorocznym Berlinale. To opowieść o dziewczynie, tytułowej "Jade", która ma poważny dylemat. Nie wie jaką podjąć decyzję co do swego dalszego życia, jak wybrać właściwą drogę. Okaże się jednak, że nie ma w ogóle żadnego wyboru.

I wreszcie polska reprezentacja. W konkursie wystartuje 6 polskich filmów w tym jeden wyreżyserowany przez Japonkę studiującą na łódzkiej Filmówce.
Po raz drugi w historii Tofifest w konkursie krótkometrażowym startuje film rodowitego torunianina - "Meles Meles" wyreżyserowany przez Jędrzeja Bączyka, to pełna swoistego humoru i dystansu opowieść o tym jak łatwo stracić żonę gdy się o nią nie stara.

Po raz drugi w konkursie festiwalu pojawia się Barbara Białowąs. Już 3 lata temu prezentowała w Toruniu swoją "Landryneczkę" Teraz przyjeżdża do miasta Kopernika z filmem "Moja Nowa Droga" -  historią konfrontacji świata pokolenia rodziców i dojrzałych już dzieci szukających własnej drogi życiowej.

Pozostałe polskie pozycje w konkursie to "Incydent" w reżyserii Jana Kwiecińskiego, "Zupełnie inna historia" Pawła Dębiska, "Vena Cava" Mariko Saga oraz "Wszystko" Artura Wyrzykowskiego.

Nagrodą w konkursie krótkometrażowym jest Grand Prix Złoty Anioł i 2000 zł.



blog comments powered by Disqus