Bigger on the inside – relacja z Whomanikonu 2016

Autor: Mateusz Michałek
Korekta: Anna Ruszczak
15 marca 2016

Co łączy Doktora, Płaczącego Anioła, Daleka, Clarę, River Song i Osgood? Wydawać by się mogło, że to idealne składniki specjalnego odcinka jubileuszowego. Każdy z nas chciałby zresztą zobaczyć taki epizod, jednak nie tym razem. Wszystkich wymienionych bohaterów oraz wielu innych można było spotkać na Whomanikonie, konwencie fanów Doktora Who.

12 marca w Artetece, Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Krakowie, odbyło się specyficzne wydarzenie, podczas którego spotkali się fani kultowego serialu o przygodach wariata w niebieskiej budce. Natężenie Doktorów i Tardisów na m²  było tak spore, że obawialiśmy się paradoksu w czasie. Na szczęście na konwencie była również Najwyższa Rada (organizatorzy konwentu) i Siostry z Karn (wolontariusze), którzy zadbali o to, żeby wszyscy Gallifreyczycy (uczestnicy) znaleźli coś dla siebie na przygotowanych przez Władców Czasu (prelegentów) nieziemskich dyskusjach i prelekcjach.

Kolejny raz nie zawiodły Agata „Lakhy” Kiełtyka i Anna „Sal” Saletra. Dziewczyny rozbawiły do łez uczestników spotkania poświęconego Dalekom w popkulturze. W czasie prelekcji poznaliśmy m.in. przezabawne Ask a Dalek, w którym kultowi przeciwnicy Doktora w charakterystyczny sposób odpowiadają na listy fanów; zabójczą wersję Ice Bucket Challenge oraz travelling Dalek (na sali padł komentarz: „jak obraz Matki Boskiej”). Dowiedzieliśmy się również, że Dalek to także nazwa kilku zespołów muzycznych oraz pewnego DJ’a (ciekawe, czy exterminuje swoich fanów). Kiełtyka i Saletra udowodniły wielu zdecydowanie bardziej doświadczonym prelegentom, że można przygotować punkt programu, który będzie równie zabawny, co oryginalny (potwierdzały to wielokrotne salwy śmiechu na widowni). Brawo!

Zdecydowanie spokojniej było na dwóch kolejnych wykładach. Ich autorki opowiadały o Doktorze i innych obcych oraz regeneracji. Pierwsza z nich porównała podróże serialowego Władcy Czasu do pracy etnografa (trochę niefortunnie), tłumacząc, na swoim przykładzie, powody pewnego zdystansowania się Doktora do nowo poznanych osób. Nieco ciekawsza była prelekcja Katarzyny „K.” Nowackiej, która przedstawiła nam biologiczne podejście do regeneracji. Uczestnicy zastanawiali się również nad tym, czy człowiek, podobnie jak kultowy bohater serialu, posiądzie zdolność całkowitej naprawy swojego organizmu.

Sporym zaskoczeniem okazało się natomiast wystąpienie Igi Kolasińskiej – Trudny przypadek fana, czyli kiedy fan Doktora wciela się w postać Doktora. Krótka historia fanizmu Petera Capaldiego. Czytając zapowiedź jej wykładu, można było spodziewać się kolejnego badania fandomu, jednak prelegentka w intrygujący sposób zaprezentowała miłość Capaldiego do serialu oraz jego nieustanne, młodzieńcze próby objęcia stanowiska przewodniczącego oficjalnego fanclubu Doktora Who. Ludzie w BBC chcieli go za to podobno exterminować.

Zainteresowaniem cieszyła się również dyskusja na temat przyszłości serialu. Uczestnicy zastanawiali się, jaki los czeka Doktora po objęciu sterów showrunnera przez Chrisa Chibnalla. Zdania odnośnie kierunków rozwoju i osoby przyszłego producenta były mocno zróżnicowane i podzielone, jednak konkluzją dyskusji była nadzieja, że Chibnall nie pogrzebie kultowej produkcji BBC.

Szczególne uznanie kobiet wzbudziła historia Beaty i Piotra Walesiaków. Małżeństwo przedstawiło kulisy tworzenia autentycznej repliki Tardis w kontekście swojego ślubu. Na sali można było usłyszeć niezliczoną liczbę „ochów” i „achów”, gdy prowadząca opowiadała romantyczną historię ich zaręczyn oraz nietypowego, doktorowego ślubu. Aż strach pomyśleć, ile kobiet ma teraz podobne oczekiwania wobec swoich drugich połówek.

Whomanikon to nie tylko intrygujące wykłady, ale również stoiska z gadżetami, cosplay (genialnie przygotowany strój Płaczącego Anioła) i fantastyczni ludzie (zarejestrowało się ponad 500 osób). Fani godzinami rozmawiali o swoim ukochanym serialu, a specjalne afterparty po konwencie służyło było okazją do integracji i poznania nowych osób.

Tegoroczny Whomanikon należy uznać za zamknięty! Paradoksu w czasie nie było. Była natomiast świetna zabawa, ciekawe prelekcje, pełno niezwykłych osób oraz całkiem solidna organizacja. Szkoda tylko, że informacja o konwencie nie została bardziej rozpowszechniona, bo fanów Doktora Who mogło być jeszcze więcej. Niemniej, fani już odliczają dni do kolejnej edycji...

Materiały powiązane:



blog comments powered by Disqus