Wspaniała opowieść "Coco" już na DVD!

14 maja 2018

Studio Disney Pixar przedstawia Coco - nagrodzoną dwoma Oscarami i Złotym Globem barwną opowieść o potędze rodzinnych więzów oraz podążaniu za własnymi marzeniami, głęboko osadzoną w kulturze i tradycjach Meksyku. Film na DVD dostępny jest już od 9 maja w salonach Empik i na empik.com, w pozostałych sklepach film w wydaniu DVD będzie dostępny od 16 maja, natomiast edycja Blu-ray dostępna jest już we wszystkich punktach sprzedaży.

Urzekającą opowieść wyreżyserowali Lee Unkrich i Adrian Molina według scenariusza Moliny i Matthew Aldricha. Film wyprodukowała Darla K. Anderson, a producentami wykonawczymi zostali John Lasseter i Andrew Stanton. Za wspaniałą oprawę muzyczną odpowiadają laureaci Oscara Michael Giacchino, Kristen Anderson-Lopez i Robert Lopez, jak również Germaine Franco i Adrian Molina. W oryginalnej wersji językowej bohaterom głosów użyczyli Anthony Gonzalez (Miguel), Gabriel García Bernal (Hector), Benjamin Bratt (Ernesto de la Cruz), Alanna Ubach (Mama Imelda), Jaime Camil (Papa), Selene Luna (Tia Rosita), Sofía Espinosa (Mama), Edward James Olmos (Chicharron), Renée Victor (Abuelita), Cheech Marin (strażnik więzienny) i Alfonso Arau (Papa Julio).

W polskiej wersji językowej wystąpili Michał Rosiński (Miguel), Maciej Stuhr (Hector), Bartosz Opania (Ernesto de la Cruz), Agata Kulesza (Mama Imelda), Ewa Szykulska (Abuelita), Tomasz Błasiak (Papa), Paulina Sacharczuk-Kajper (Mama), Marian Opania (Papa Julio) i Paweł Wawrzecki (Tio Oscar i Tio Felipe).

Twórcy Coco wzięli pod lupę jeden z najbardziej niezwykłych dni w meksykańskim kalendarzu, święto Día de Muertos, podczas którego dwa odrębne, choć równoległe światy – Świat Żywych i Kraina Umarłych – przenikają się w magiczny sposób. – Día de Muertos można porównać do wielkiego zjazdu rodzinnego, gdzie nie istnieje granica pomiędzy żywymi i zmarłymi – mówi reżyser Lee Unkrich. – Ale nie ma tu miejsca na smutek, to radosne święto. Chodzi w nim o wspominanie zmarłych członków rodziny i innych ważnych dla nas osób, i utrzymanie z nimi bliskiego kontaktu.

Film Coco opowiada historię zafascynowanego grą na gitarze Miguela Rivery, który pragnie pójść w ślady swojego idola Ernesto de la Cruz, najsłynniejszego pieśniarza Meksyku. Niestety najbliżsi nie pochwalają jego planów. Wbrew rodzinnemu zakazowi muzykowania chłopiec podąża za swoją pasją i przypadkiem wyrusza w niezwykłą podróż do magicznej krainy przodków. Na miejscu zaprzyjaźnia się z czarującym oszustem Hectorem, który pomaga Miguelowi w zgłębieniu tajemnic kryjących się za rodzinnymi legendami i tradycjami.

Dziewiętnasty pełnometrażowy film studia Pixar uwodzi feerią barw i dźwięków. Coco garściami czerpie z meksykańskiego folkloru, inspirując się kulturą i tradycjami mieszkańców tego kraju. - Uczestnicząc w obchodach Día de Muertos w Meksyku widzieliśmy ścieżki usypane z płatków nagietków, rozpoczynające się na ulicy, a kończące przy ofrendas, czyli ołtarzach przybranych rodzinnymi zdjęciami, zastawionych ulubionymi potrawami i pamiątkami – opowiada Unkrich - Robi się to po to, aby wskazać duchom drogę do domu rodzinnego - tłumaczy. Wspomniane nagietki wywarły na filmowcach tak ogromne wrażenie, że w Coco postanowili połączyć oba światy mostem stworzonym właśnie z tych kwiatów.

Dwa przedstawione w filmie światy zaprojektowano w taki sposób, aby jednocześnie kontrastowały ze sobą i uzupełniały się. Zaludniono je masą kolorowych postaci, które dążą do tego samego celu: pragną zostać zapamiętane. Santa Cecilia, miasteczko, w którym mieszka Miguel Rivera i cała jego rodzina, jest inspirowane prawdziwymi meksykańskimi wioskami. Artyści zadbali o to, by oddać pełną pyłu, nieco przytłumioną paletę kolorystyczną. Skupili się na ważnych miejscach, takich jak rynek będący miejscem spotkań mieszkańców, rodzinny warsztat szewski założony przez praprababkę Miguela, czy lokalny cmentarz.  Z kolei Kraina Umarłych została przedstawiona jako radosne, kolorowe miejsce, zaludnione wieloma pokoleniami przodków, którzy dawno już opuścili Świat Żywych.

Jednym z najbardziej zachwycających elementów najnowszej produkcji Pixara są magiczne zwierzęta zamieszkujące Krainę Umarłych, które reprezentuje duch-przewodnik Imeldy, wielobarwny tygrys o ptasich skrzydłach. Stworzenia te stanowią nawiązanie do autentycznych meksykańskich figurek alebrije. – Alebrije to wielobarwne wytwory tradycyjnego meksykańskiego rękodzieła – tłumaczy sekretarz planu Jason Katz. – Mają formę magicznych zwierząt: jaszczurek z króliczymi uszami, słoni ze skrzydłami motyli itd. Są pięknie wykonane i pomalowane w jaskrawe kolory. Jak tylko je zobaczyliśmy, uznaliśmy, że muszą znaleźć się w naszym filmie.

Warstwa muzyczna ma w filmie równie duże znaczenie, co oprawa plastyczna. Zapadająca w pamięć muzyka ilustracyjna łączy się tu z piosenkami i tradycyjnymi dźwiękami Meksyku, tworząc jedyną w swoim rodzaju, urzekającą mieszankę. – Muzyka jest nieodłącznym elementem Coco – wyjaśnia Unkrich. – Brzmienia z konkretnego kręgu kulturowego kształtują ten film. Niektórzy bohaterowie uprawiają tę dziedzinę sztuki, podczas gdy inni nie chcą mieć z nią nic wspólnego. Stworzeniem muzyki ilustracyjnej do Coco zajął się Michael Giacchino, natomiast nadzór nad orkiestracją filmowcy przekazali Germaine Franco, która nasyciła utwory meksykańskim klimatem. Z kolei opracowanie porywających piosenek powierzono Kristen Anderson-Lopez i Robertowi Lopezowi. Dla potrzeb Coco duet ten napisał Pamiętaj mnie, najsłynniejszą pieśń Ernesta de la Cruz, która stanowi motyw przewodni całej produkcji i również została wyróżniona Oscarem. Bez wątpienia jednym z najważniejszych motywów poruszanych w filmie jest szacunek wobec przodków i znaczenie rodziny. Ten wątek również został zainspirowany przez meksykańską rzeczywistość.

– Poznaliśmy wiele wspaniałych rodzin w Tlacolula, Tialixtac, El Tule, San Marcos Tlapazola i Abasolo. Meksykanie gościli nas w swoich domach, opowiadali o ulubionych potrawach, muzyce, pracy i tradycji. Ale co najważniejsze, przekonaliśmy się, jak wielką rolę odgrywa w ich życiu rodzina – wyjaśnia Unkrich. Reżyser przyznaje, że cała ekipa była niezwykle wzruszona tak naturalnym w Meksyku wielopokoleniowym modelem rodziny. – W wielu odwiedzanych przez nas domach malutkie dzieci wychowują się przy swoich prababciach. Chcieliśmy to pokazać. Mimo, że Mamá Coco coraz częściej traci pamięć, do końca swoich dni będzie otoczona kochającymi ją ludźmi.

Wydanie Blu-ray oprócz filmu zawierać będzie wyjątkowe materiały dodatkowe, tj.: Fiesta się zaczyna, Rodzina, Dante, Jak narysować szkielet.


Justina za Galapagos



blog comments powered by Disqus