Widzew zwolnił bohatera "Henio, idzemy na Widzew"

14 sierpnia 2008

Piłkarski klub Widzew Łódź zwolnił niewidomego masażystę - bohatera nagradzanego dokumentu Henio, idziemy na Widzew.

Niewidzący od 6 lat Marcin Kaczorowski do łódzkiego klubu trafił po reportażu, jaki na jego temat ukazał się w 2002 roku na łamach Gazety Wyborczej. Jeżdżący wówczas na mecze ukochanego klubu inwalida otrzymał ogromne wsparcie od łódzkich firm, a władze Widzewa postanowiły zatrudnić go w roli masażysty. Niewidomy masażysta zdobywa uznanie i sympatię piłkarzy. - Fachowiec, jakich mało - mówią.

Na jednym z meczy Marcin spotyka przyszłą żonę. Najpierw na świat przychodzi Henio, po roku Zosia. Oboje - tak jak żona - niedowidzą. Jeżdżący na mecze z kibicami Marcin zabiera ze sobą niedowidzącego syna, któremu wpaja miłość do barw Widzewa.

Zrealizowany o Marcinie dokument Marcina Jóźwiaka Henio, idziemy na Widzew zdobywa nagrody w Krakowie, Katowicach i festiwalu Era Nowe Horyzonty we Wrocławiu.

Marcin jeszcze nie wie o sukcesie. Prosi w Widzewie o podwyżkę. Chce zarabiać 1600 zł. Klub ma co prawda 20-mln budżet, ale podwyżki dać nie chce. I nie przedłuża umowy o pracę.



:: Źródło ::



blog comments powered by Disqus