"Asylum 5D" - bliskie spotkania piątego stopnia

Autor: Rafał Pawłowski
7 sierpnia 2010

Polska animacją stoi. Do sukcesów, które od lat odnosimy na tym polu dołączyło właśnie wrocławskie studio Virtual Magic, w którym powstał pierwszy w Polsce obraz w technologii 5D. Zaprezentowane właśnie w Warszawie krótkometrażowe Asylum 5D w reżyserii Daniela Zduńczyka to produkcja, jakiej nie powstydziłyby się amerykańskie parki rozrywki. Być może już niedługo trafi ona zresztą do kilku z nich.

Akcja filmu rozgrywa się w opuszczonym szpitalu psychiatrycznym. W trakcie projekcji przechodzimy przez szereg mrocznych pomieszczeń i korytarzy, w których czekają na nas zaskakujące i upiorne „niespodzianki”...

Ideą technologii 5D jest absorbcja wszystkich zmysłów widza za pomocą efektów specjalnych oddziaływujących bezpośrednio na otoczenie. W specjalnie wybudowanych w tym celu salach kinowych fotele ruszają się wraz z wydarzeniami na ekranie, a oglądający co chwila "atakowani" są przez niespodziewany dotyk, powiew wiatru, padający deszcz czy też zapachy. Pionierskiego na polskim rynku wyzwania realizacji filmu w tej technologii twórcy z z Virtual Magic podjęli się wiosną 2009 roku.

- Myśleliśmy o tym od dawna. To jednak kosztowne przedsięwzięcie, którego realizacja wymaga zaangażowania potężnych komputerów i wsparcia sponsorów - mówi Daniel Zduńczyk. Z pomocą przyszło AMD. Słynny producent wyposażył studio w procesory komputerowe AMD Phenom II oraz wielordzeniowe procesory AMD Opteron ™, dzięki którym można było stworzyć specjalne, trójwymiarowe efekty specjalne. W ogromnej serwerowni 30 maszyn dzień i noc przetwarzało składające się na film obrazy. - Wyrenderowanie jednej klatki filmu trwało około godziny. Na każdą sekundę 16-minutowej produkcji przypadają 24 klatki, a ponieważ obraz w 3D realizowany jest osobno dla lewego i prawego oka, to tę liczbę trzeba podwoić - mówi Zduńczyk.

Reżyser podkreśla, że zależało mu na stworzeniu atmosfery grozy, lecz chciał uniknąć - popularnego dziś w horrorach - epatowania krwią i makabrą. Stąd też wyprawa w świat Asylum to podróż rodem z gotyckich powieści grozy. Straszą tu zjawy, upiory, a także zwykli mieszkańcy opuszczonych miejsc - myszy, szczury, insekty, ptaki. Natomiast miejsca, które odwiedzamy na ekranie, mają swoje odpowiedniki w rzeczywistości. Inspiracją dla wizualnej strony uniwersum Asylum były bowiem autentyczne ruiny szpitali i obiektów przemysłowych na terenie Polski i USA.

W trakcie organizowania produkcji Virtual Magic namówiło także do współpracy firmę Budgast specjalizującą się w produkcji kin dla parków rozrywki. Na potrzeby Asylum 5D wybudowano specjalną ciężarówkę - kino mobilne z systemem efektów specjalnych. Do dyspozycji widzów oddane są dwie klimatyzowane sale projekcyjne przystosowane do projekcji stereoskopowych, a w każdej z nich po 16 wygodnych foteli.

O tym na ile skutecznie straszy i bawi Asylum 5D można się przekonać odwiedzając, podróżującą po Polsce ciężarówkę Cinema 5D. Do końca sierpnia będzie ona stacjonować w Gdyni w okolicach tamtejszego Akwarium. Potem trafić ma do innych miast. Film Daniela Zduńczyka wszedł także do repertuatu kin 5D prowadzonych przez Budgast na południu Polski: w Zakopanem, Inwałdzie, Równicy, Chorzowie, Krasiejowie, Bałtowie, Rabce i Szklarskiej Porębie oraz w słowackiej Tatralandii.

Obecnie producenci Asylum 5D finalizują rozmowy dotyczące dystrybucji filmu w zagranicznych parkach rozrywki.



blog comments powered by Disqus