"Be queer" or not to be? w polskim filmie

Autor: Wojciech Szot
22 sierpnia 2006

Schlesinger, Visconti, Gus Van Sant, Pasolini, Eisenstein... jak zawsze po liście nazwisk trzeba zadac pyytanie co je łączy? Otóż Ci wybtni twórcy filmowi w życiu prywatnym woleli chłopców od dziewczynek. Kinematografia od lat korzysta z tematu orientacji seksualnych, czego efektem jest popularnośc Almodovara czy sukces Tajemnic Brokeback Mountain. Coraz więcej powstaje festiwali filmowych, prezentujących zarówno filmy fabularne jak i dokumenty mówiące o życiu mniejszości seksualnych. Międzynarodowy Festiwal Filmu Gejowskiego i Lesbijskiego w San Francisco ma już ponad dwudziestoletnią tradycję, w Europie od kilku lat każde szanujące się kulturalnie miasto organizuje chociażby przegląd. A za górami, za lasami (ew. jedną rzeką - Odrą) w kraju Polską zwanym... w końcu mamy szansę na przyjrzenie się co oznacza kino gejowskie. Trochę jak w terrarium wykluwają się festiwale - w Warszawie (Festiwal Filmowy Kultura Różnorodności) i Łodzi (Festiwal Filmu Queer), powstaja filmy o tej tematyce - Kochankowie z Marony Izabelli Cywińskiej czy Homo father w reżyserii Matwiejczyka. I nie obchodzi mnie, że pani reżyser zarzeka się, że nie chciała zrobić filmu gejowskiego, że Iwaszkiewicz myślał o czymś innym. W kraju, gdzie elity nie pozwalają na otwarta dyskusję nad prawami dla mniejszości każdy taki film będzie odbierany jako "branżowy". Mamy u Cywińskiej taką scenkę, gdzie dwóch bohaterów w trakcie bójki wpada w błoto, agresja zaczyna się przeradzać w jakiś szczególny rodzaj masochistycznej wymiany uścisków. A wcześniej? Homo father Matwiejczyka, może film słaby, źle przyjęty, ale odważny. Pokazuje, że związek dwóch osób tej samej płci nie musi być niczym nienormalnym. Siedem przystanków na drodze do raju film o lesbijkach, który wskazuje, że religia nie zawsze przeszkadza. Równie ambitny film nakręcił Lech Majewski Ogród rozkoszy ziemskich nie omija tematyki "gejowskiej". Choć ani Matwiejczyk ani Cywińska nie zrobili niczego, co mogłoby wzbudzić zbytnie kontrowersje - raczej jeszcze nie czas.

Dla środowiska polskich lesbijek kultowym obrazem jest Inne spojrzenie (Egymasra nezve), dla wielu z nich był to pierwszy film ocierający się o tą tematykę. Nakręcony na Węgrzech, w głownych rolach Szapołowska i Jankowska-Cieślak (Węgierki się bały). Cieślak tak sie spodobała, że obok Jandy jest jedyną Polką ze Złotą Palmą. Reżyser filmu - Karoly Makk obecnie bardzej jest znany za adaptację Gracza Dostojewskiego, ale Inne spojrzenie przyniosło mu m.in. nagrodę FIPRESCI w Cannes.

Wcześniej, gdy do kin wszedł Magnat a potem wyemitowano wersję telewizyjną pt. Biała wizytówka wiele osób w kraju wyrzucało Englertowi zagranie homoseksualisty - jednak związek między Conradem a Zbierskim (Marek Barbasiewicz) nie zakończył się happy endem i to chyba uratowało aktorów.

W pażdzierniku w Łodzi odbędzie się drugi w tym roku, pierwszy na tak dużą skalę festiwal pokazujący kino w wersji queer. Na liście filmów znalazła się Cywińska i Matwiejczyk. Cywińską w kinach obejrzało kilka tysięcy osób, Matwiejczyka jeszcze mniej... Tajemnice Brokeback Mountain przyciągnęły w Polsce ponad 100 tysięcy widzów. Liczby to nie wszystko, ale jednak bardzo dużo.



blog comments powered by Disqus