Doctor? Doctor Who? – czyli o co chodzi z tym Doctorem

Autor: Mateusz Michałek
Korekta: Pityez
14 października 2013

Z okazji nadchodzącego jubileuszu 50-lecia serialu Doctor Who w sieci pojawiają się różne informacje na temat produkcji. Są one związane zarówno z wyczekiwanym odcinkiem specjalnym, ewentualnymi postaciami z przyszłych epizodów czy zatrudnieniem Petera Capaldiego w tytułowej roli. Doktorowi mugole, podobnie jak wielu bohaterów serialu, zadają sobie odwieczne pytanie, „Kim jest Doctor”? W poniższym tekście przybliżę fenomen popularności legendarnego podróżnika w czasie.

Doctor Who  to popularny brytyjski serial science fiction, produkowany przez BBC, nadawany od 1963 roku. W 1989 przerwano jego emisję, a w 1996 powstał film telewizyjny. Serię wznowiono w 2005 roku. Doctor Who widnieje w Księdze Rekordów Guinnessa jako najdłuższy serial science fiction na świecie (prześcignął serialową wersję Star Treka liczącą 726 odcinków).

Tytułowym bohaterem serialu jest ekscentryczny podróżnik w czasie, przedstawiający się po prostu jako „Doctor” („Jego prawdziwe imię ukryte jest mrokach czasu”). Protagonista z nowo poznanymi towarzyszami podróżuje niebieską budką policyjną (jak mawiają ze zdziwieniem kolejni bohaterowie „To niemożliwe! Ona jest większa w środku”) w czasie i przestrzeni, poznając zarówno legendarne postaci historyczne (Van Gogh, Churchill czy Hitler), wydarzenia (podobno był na Titanicu i w czwartej serii zniszczył Pompeje), jak i nowe światy oraz kosmitów . Doctor wywodzi się z legendarnej rasy Władców Czasu, którzy wyginęli w Wielkiej Wojnie Czasu z Dalekami.

Kim jest Władca Czasu? To rasa, która regeneruję się 12 razy, radykalnie zmieniając swój wygląd i osobowość. Posiadają zdolności telepatyczne, a także pewną formę daru jasnowidzenia. Charakteryzują ich również bardzo wyczulone zmysły – potrafią wykrywać dotykiem obecność jonów i sprawdzać rodzaj substancji za pomocą języka. Ich podwójny układ krwionośny znacząco różni się od ludzkiego (jest to powodem wielokrotnych problemów Doctora ), w którego w  skład wchodzą np. dwa serca. Rasa ta wydaje się być także lepiej przystosowana do podróży w czasie. Każdy z Władców  posiada własną TARDIS (Doctor ukradł ją w pierwszym odcinku), która z powodu bliżej nieznanej usterki systemu maskującego, stale imituje angielską policyjną budkę telefoniczną z lat sześćdziesiątych XX w.

W obecną, 11 inkarnację Doctora (ta liczba może zmienić się w jubileuszowym epizodzie) wciela się Matt Smith. Jak już wiadomo, w bożonarodzeniowym odcinku  główny bohater będzie regenerował, a Smitha zastąpi Peter Capaldi. Najbardziej znanym i lubianym jest jednak 10-te wcielenie, którego z sukcesami odgrywał David Tennant. Cała trójka, prawdopodobnie wraz z Johnem Hurtem spotka się w specjalnym jubileuszowym odcinku z okazji 50-lecia serialu. Pierwszą towarzyszką Doctora była jego wnuczka Susan Foreman (Carole Ann Ford), a obecnie towarzyszy mu Clara Oswald (Jenna Coleman).

Tak naprawdę nikt nie wie, jak wielu fanów ma Doctor. Przeglądając fora, można zauważyć znaczące zainteresowanie ze strony polskich widzów, zakładających kolejne fanpage na facebooku oraz strony internetowe poświęcone podróżnikowi w czasie. Nie ma się jednak co dziwić temu zjawisku, zważywszy na to, że kolejni artyści tacy jak John Hurt, Bill Nighy i Kylie Minouge proszą o choćby epizod w serialu. Nicolas Winding Rehn czy Danny Boyle podkreślają wywiadach, że ich marzeniem jest nakręcenie jednego z odcinków. Peter Jackson ma podobno wyreżyserować  jeden odcinek za eksponat złotego Daleka. Podstawą fenomenu popularności serialu jest genialny, innowacyjny i pomysłowy scenariusz, obecnie tworzony przez Stevena Moffata (twórcę genialnego Sherlocka), Marka Gattisa oraz Neila Gaimana.

7 powodów fenomenu Doctora Who:

1. Oryginalny, nieszablonowy główny bohater. Jak wielu znacie podróżników w czasie i przestrzeni z niebieskiej budki policyjnej? Doctor wyróżnia się niezwykłą błyskotliwością, ekstrawagancją oraz często zaskakującym zachowaniem. Na pytanie jednego z bohaterów, co zrobił, gdy zaglądnął w Wir Czasu, odparł „To co zawsze. Uciekłem”. Taki jest właśnie Doctor, pacyfista, który pokonuje przeciwności swoim  intelektem i sprytem, wielokrotnie ratującym życie Ziemian.

2. Niekonwencjonalne postacie w Doctorze. Czy kiedykolwiek wcześniej przed obejrzeniem Doctora myśleliście o posągach jako morderczych bestiach, ciemności jako przerażających Wahta Rai czy o prawdziwych losach Pompei? Po obejrzeniu odcinka „Blink” do dziś z przerażeniem obserwuję figury aniołów. Najlepszym przykładem geniuszu twórców  są postacie Daleków, uświadamiające widzom,  jak z niczego można wykreować ikony popkultury.

3. Jedyny w swoim rodzaju scenariusz. Twórcy przez lata sukcesywnie produkują serial o fabule zamkniętej, w którym często pojedyncza scena ma olbrzymi wpływ na kapitalne i niekonwencjonalne finały poszczególnych serii. Odcinki, mimo stosunkowo krótkiego czasu trwania (niezmiennie od lat jest to 45 min), zachwycają widza zarówno formą, jak i treścią. Smaczkami są poznawane przez Doctora postacie historyczne, których twórczość i poczynania z reguły związane są ze spotkaniem z bohaterem

4. Genialny brytyjski humor. Doctor Who to przede wszystkim serial przygodowy, pełen charakterystycznego, błyskotliwego i wyrafinowanego brytyjskiego  poczucia humoru. Bohater wielokrotnie swoim mocno ekstrawaganckim oraz niespodziewanym zachowaniem wzbudza salwy śmiechu zarówno u swoich serialowych towarzyszy, jak i oglądających go widzów. Doctor w jednym momencie potrafi być nieco naiwnym dzieciakiem (chociaż ma już 1200 lat), szczęśliwym z przejażdżki na dinozaurze czy z zabawy z dziećmi, by w następnej chwili w pełny wyrachowaniasposób rozprawić się ze swoimi przeciwnikami.

5. Aktorstwo. Pytając fana serialu, kto był najsłabszym aktorem wcielającym się w postać głównego bohatera, usłyszymy, że nie ma złych Doctorów. Każdy odtwórca tytułowej roli nadaje jej zupełnie nowy koloryt i osobowość, będącą powiewem świeżości dla całego serialu. W ten sposób, mimo że aktorzy grają wciąż tę samą postać, nie muszą wzorować się na swoich poprzednikach, sami od początku kształtują wizerunek głównego bohatera, co jest jedynym takim przypadkiem w historii telewizji.  Dla przykładu, Christopher Eccleston to poważny Doctor, sztywniak z cierpieniem w oczach, który jednym gestem, mimiką twarzy, szelmowskim uśmiechem całkowicie zmienia wymowę danej sceny. Tennant to natomiast geniusz komedii i intelektu, a także wedle rankingów popularności najbardziej ukochany Doctor. Główny bohater w interpretacji Smitha to duży, zmienny i nieprzewidywalny dzieciak. Każdy odtwórca roli Władcy Czasu ma również charakterystyczne dla siebie powiedzonka, takie jak  „Allonsy”, „Geronimo” czy  „Absolutely fantastic!”. Jaki będzie Peter Capaldi? Podejrzewam, że mocno klasyczny, przypominający kreacją Williama Hartnella w pierwszym wcieleniu bohatera serialu.

6. Wyobraźnia twórców. Charakterystyczna dla serialu jest niezwykła pomysłowość twórców w tworzeniu postaci i przeciwników Doctora. Warto przy tym zauważyć, że serial bazuje przede wszystkim na wyobraźni swoich widzów, przymykających oko na niskobudżetowe efekty specjalne. Przeglądając Internet, wielokrotnie sami nie wiemy, że dana postać, ikona lub obrazek są nawiązaniem do Doctora. Twórcy z polotem potrafią również wkomponować elementy  związane z serialem do światowej kultury i artystycznych kompozycji. Na uwagę zasługuje przede wszystkim powiązanie Doctora z dziełami Van Gogha. Najważniejsze jest jednak, ze pomimo 50 lat na karku, serial nadal zaskakuje nowymi bohaterami, światami, wydarzeniami oraz pomysłami na przywołanie znanych już postaci i antagonistów.

[William Hartnell jako Pierwszy Doctor]

7. Uniwersalizm serialu. Produkcja skierowana jest niemal do każdej grupy odbiorców, zawiera w sobie wiele metaforycznych i uniwersalistycznych przesłań, pacyfizmu i tolerancji (częste elementy homoseksualizmu w serialu). Warto również zauważyć, że  Doctor Who nie utknął w miejscu. Serial od 50 lat nadal sukcesywnie ewoluuje, dostosowuje się do nowych odbiorców, obecnych wydarzeń i świata popkultury. To niewątpliwie główny powód jego jubileuszowego fenomenu.

Kim jest Doctor? Jak naprawdę brzmi jego imię? Tego nikt oprócz niego samego nie wie. Ten krótki artykuł z pewnością nie rozwieje Waszych wątpliwości dotyczących serialu. Doctor Who obroni się jednak sam, dlatego już dziś proponuję zobaczyć pierwszy odcinek nowych serii: „Rose”. Gwarantuję, że nie będziecie tego żałować. Ostrzegam jednak przyszłych widzów. Serial jest mocno uzależniający, wywołuje efekty uboczne związane z szaleńczym poszukiwaniem kolejnych odcinków i doniesień na temat Doctora.

PS. Już dziś zapraszam wszystkich na jubileuszowy, 75 minutowy odcinek specjalny z okazji 50-lecia serialu, który zostanie wyemitowany 23 listopada.



blog comments powered by Disqus