Najbardziej przerażające serialowe miejsca zbrodni

Autor: Hagath
Korekta: Pityez
16 kwietnia 2014

Seryjni mordercy w ciągu ostatnich lat, szczególnie w telewizji, stali się dosłownie ulubieńcami widzów. Seriale takie jak Dexter czy Hannibal szybko zyskały rzeszę wiernych fanów, śledzących z zapartym tchem trzymającą w napięciu fabułę i przyglądających się kolejnym miejscom zbrodni. Jednak nie wszyscy seryjni mordercy pozbywają się ciała tak, by je ukryć na zawsze. Nie, niektórzy robią z tego swoiste dzieła sztuki. Jakie serialowe miejsca zbrodni były najbardziej przerażające, ale i najbardziej intrygujące? Przekonajcie się sami.

UWAGA! ARTYKUŁ ZAWIERA DRASTYCZNE ZDJĘCIA PRZEDSTAWIAJĄCE BRUTALNE SCENY Z SERIALI TELEWIZYJNYCH.

UWAGA NA SPOILERY!

[spoilery nie dotyczą jednak bezpośrednio akcji serialu, a raczej samego faktu, że dany czyn miał miejsce; tożsamość mordercy nie została zdradzona, chyba że jest ona od razu oczywista
w samym serialu]

 

"This killer wrote you a poem. Are you going to let his love go to waste?"

“Ten morderca napisał ci wiersz. Pozwolisz, żeby jego miłość poszła na marne?”

Hannibal, sezon 2, odcinek 3 Hassun

 

Telewizyjnych produkcji z mordercami w tle jest obecnie bardzo dużo, a o miejscach zbrodni, które najbardziej zapadają w pamięć można zapewne napisać książkę. Dlatego też skupię się tylko na tych z kilku ostatnich lat, które wciąż są dość świeżym wspomnieniem.

Bones

Ten serial ma jedną charakterystyczną cechę – zawsze na początku odcinka musi zostać ukazany jakiś obrzydliwy lub straszny widok. W sezonie siódmym było ich niewątpliwie bardzo dużo, a grany przez Andrew Leedsa genialny haker-morderca Christopher Pelant sprawiał, że główni bohaterowie zawsze mieli ręce pełne roboty. Najwięcej działo się chyba w odcinku siódmym wspomnianej odsłony zatytułowanym The Crack in the Code. A to wanna pełna krwi i resztek ciała, a to człowiek powieszony zamiast flagi… Jednak najciekawszym morderstwem zdaje się być to otwierające odcinek – Pelant włamał się do muzeum i pod jednym z posągów ułożył okrwawioną czaszkę ofiary, wciąż przyczepioną do jej kręgosłupa. Na pomniku krwią zostały wypisane słowa „Gdzie jest reszta mnie?”. Rozwiązanie morderczej zagadki pochłonęło sporo czasu serialowych bohaterów. Szczególnie, że jedną z kości swej ofiary Pelant wyżłobił tak, by po jej zeskanowaniu, komputery naukowców zostały zainfekowane wirusem – aż się chce krzyknąć „How crazy is that?!”.

Sleepy Hollow

Ta produkcja zadebiutowała jesienią zeszłego roku i choć scenariusz czasem kuleje, wiele osób przyciągnął klimat tajemnicy Jeźdźca bez głowy. I choć siły zła z reguły nie przebierają w środkach, jedno z morderstw było wyjątkowo okropne – z głów porwanych wolnomularzy zrobiono lampiony.

Dexter

Co prawda ten serial już się skończył, ale Dexter wciąż jest nazywany ulubionym seryjnym mordercą telewidzów. Choć popełniał zbrodnie, na swój sposób był tak naprawdę postacią pozytywną ‐ drastycznym rozwiązaniem problemów dużego miasta. Zabijał tylko innych okrutnych morderców, z którymi nie dał sobie rady wymiar sprawiedliwości. Jednak to nie jego czyny najbardziej przykuwały uwagę. Dexter na swojej drodze spotykał wielu innych zbrodniarzy, z którymi musiał sobie radzić. Najmocniej zapadającym w pamięć był Trójkowy z sezonu czwartego, lecz o ile wiedział on, jak stworzyć klimat, to chyba niewiele wiedział o dziełach sztuki. Na tych natomiast świetnie znał się religijny Travis Marshall z sezonu szóstego. Jego najbardziej szokującymi morderstwami były dwa – Jeźdźcy apokalipsy oraz Anioł. Pierwszy projekt był mieszanką ciał i manekinów przyczepionych do koni, które zostały wypuszczone praktycznie w samym środku Miami. Z kolei Aniołem uczyniono pewną kobietę, lecz Travis nie zabił jej od razu. Uczynili to dopiero policjanci, uruchamiając przez przypadek śmiercionośną pułapkę – rozwiązanie genialne w swej prostocie.

Luther

Brytyjczycy wcale nie są gorsi od Amerykanów w wymyślaniu postaci seryjnych morderców. W ostatnim sezonie Luthera jeden z nich przyprawił o gęsią skórkę niejednego widza. Ukrył się bowiem pod łóżkiem ofiary i wyszedł stamtąd dopiero po tym, jak niczego nieświadoma ofiara poszła spać… a następnie zrobił z niej swoistą lalkę.

American Horror Story: Asylum

W drugim sezonie American Horror Story jednym z głównych wątków była historia seryjnego mordercy o przydomku Bloody Face. Porywał on kobiety, a następnie obrywał je ze skóry. Sam też nosił przerażającą maskę zrobioną właśnie ze swoich zabitych ofiar. Nie wiadomo, co było bardziej przerażające – widok jego ofiar na miejscu zbrodni czy samego sprawcy (niestety nie znalazłam zdjęcia zamordowanych kobiet)…

Hannibal

Last but not least - Hannibal. Ten serial jest wręcz przepełniony widowiskowymi, intrygującymi i przerażającymi miejscami zbrodni. Aż trudno wybrać te… najlepsze. Co odcinek twórcy tego telewizyjnego hitu raczą nas kolejnymi okropnymi widokami, podsycając wyobraźnię i budząc uczucie niepokoju. Osobiście najlepiej zapamiętałam trzy: totem, anioły oraz drzewo. Totem został ustawiony na plaży i był zbiorem wielu martwych ciał. Górował nad plażą, a twórcy tak idealnie dobrali odcienie szarości i niebieskiego, że jeszcze podkreślały ten przerażający obraz. Anioły nie były gorsze. Morderca układał i nacinał ciała tak, by przypominały biblijne skrzydlate istoty. Obie te zbrodnie zostały ukazane w pierwszym sezonie. W drugiej, obecnie emitowanej odsłonie produkcji, twórcy postarali się z kolei o prawdziwie wiosenny klimat. Na środku parkingu sprawca ustawił drzewo, które wrosło w ciało ofiary i dosłownie się nim żywiło. Z wnętrza ciała wyrastały piękne, kolorowe kwiaty. Trzeba przyznać, że twórcom Hannibala wyobraźni nie brakuje…

Jest coś takiego w seryjnych mordercach, że posiadają ogromną siłę przyciągania przed ekrany. Ludzie po prostu lubią się bać, czuć dreszczyk emocji, a jednocześnie zagłębiać się w tą jakże odmienną psychikę poszczególnych psychopatów. Popkultura przyjęła morderców nadzwyczaj ciepło i zapewne jeszcze długo będą oni gościć na ekranach naszych telewizorów. Niewątpliwie można byłoby przytaczać jeszcze wiele innych szokujących, serialowych przykładów morderstw, lecz jak już wspomniałam – o tej tematyce można zapewne napisać całą książkę. Zachęcam do dzielenia się swoimi wrażeniami z różnych seriali w komentarzach pod artykułem.



blog comments powered by Disqus