Najlepsze seriale 2015 roku - część 1

Autor: Redakcja Gildii Filmu
Korekta: Damian "Nox" Lesicki
3 stycznia 2016

Przedstawiamy ranking najlepszych seriali 2015 roku. Telewizja i streaming oferowały zarówno nowe tytuły, jak i kolejne sezony już znanych.  Z zapartym tchem śledziliśmy pojawiające się odcinki. Oto serie, które uznaliśmy za najciekawsze.

najlepsze seriale 2015

American Horror Story: Hotel

Ryan Murphy i Brad Falchuk kontynuują swój kampowy "amerykański horror" już po raz piąty. Tym razem w obsadzie zabrakło Jessiki Lange, dołączyła za to Lady Gaga w roli demonicznej Hrabiny prowadzącej tytułowy hotel. Twórcy zadbali, by fani serialu poczuli się dopieszczeni: ten sezon jest jeszcze bardziej mroczny, krwawy i wypełniony scenami brutalnego i/lub wyuzdanego seksu niż poprzednie. W sieci aż huczy, że tym razem twórcy posunęli się za daleko. Czy jednak nie tego właśnie oczekiwaliśmy? – Agnieszka Bukowczan-Rzeszut

Bates Motel – sezon 3.

W życiu Normana zaszło sporo zmian – Norma poznała już prawdę o kilku niezbyt przyjemnych epizodach z jego życia, jednak wciąż zamierza trwać przy swoim ukochanym dziecku, darząc go bezwarunkową, matczyną miłością. Nadopiekuńczość matki w stosunku do syna niepokoi jego starszego brata, który w trosce o zdrowie i prawidłowy rozwój Normana radzi mu, aby wyrwał się spod skrzydeł Normy i w końcu zaczął żyć swoim normalnym, nastoletnim życiem. Dobre rady Dylana przynoszą jednak niezbyt dobry skutek – przeciwstawiając się matce i wyrywając się spod jej kontroli, Norman naraża siebie i swoich bliskich na wielkie niebezpieczeństwo.

Tradycyjnie, oglądając Bates Motel, widz nie może się nudzić. Każdy odcinek przynosi nam nową dawkę emocji, serwując nam duże skoki adrenaliny, zachowując jednocześnie tajemniczy, mroczny klimat całości – na pochwałę zasługują także idealny dobór scenerii (serial kręcony był w Kanadzie), a nawet kostiumy bohaterów. Każdy, kto ma ochotę na dobrze opowiedzianą, przemyślaną historię, odrobinę strachu i wzruszenia, może bez wahania sięgać po popcorn. – Ewelina Chruściel

Doktor Who – sezon 9.

To była świetna seria, w której każdy odcinek trzymał co najmniej solidny poziom, jednak szczególnie wyróżniły się trzy epizody: przezabawny i klimatyczny The Women Who Lived, baśniowy i wstrząsający Face the Raven oraz fenomenalny, tajemniczy i niezwykle intrygujący Heaven Sent. Steven Moffat niestety popsuł finał sezonu, robiąc z niego "śmieciową" zupę z resztek.

najlepsze seriale 2015

Twórcy zadbali o rozwój kultowego Władcy Czasu. Doktor coraz bardziej przypomina Sherlocka, jednak jest przy tym jeszcze bardziej wyrachowaną i wielowymiarową postacią.  Bardzo dobrze prezentuje się również strona wizualna nowej serii, dzięki czemu na ekranie oglądamy zjawiskowe i zapomniane przez fanów Gallifrey i Skaro, klimatyczną magiczną uliczkę, pełną osobliwych postaci (wyraźne inspirowano się ulicą Pokątną w Harrym Potterze) oraz solidne efekty specjalne. Twórcy kreatywnie i z polotem prowadzili również narrację, dzięki czemu kolejne odcinki pełne są zaskoczeń. Niewątpliwy wpływ na odświeżenie serialu miało również przywrócenie podwójnych odcinków, które pozwoliły na rozbudowanie wielu wątków fabularnych. Pomimo ponad 50-letniej historii, Doktor Who nadal potrafi zaskakiwać treścią i formą. Już nie mogę się doczekać kolejnej serii! – Mateusz Michałek

Flash

Nie spodobał mi się Arrow, dlatego z tym większym dystansem podchodziłem do Flasha, do którego namówił mnie kolega z pracy. Serial ma w sobie jednak lekkość, świeżość oraz fandomowy charakter. Tylko tu ponownie widzimy współpracujących Wentwortha Millera i Dominica Purcela (ze Skazanego na śmierć), Marka Hamilla jako Trickstera (wygłaszającego kwestię Vadera w rozmowie z synem) czy Liama McIntyre’a będącego niemal takim kozakiem, jak w Spartakusie. Kolejne odcinki zaskakują ciekawymi, klimatycznymi, wielokrotnie zabawnymi i sprawnie nakręconymi historiami, które jednak bledną przy wątku rodem z Milczenia owiec, jakim są relacje Barry’ego z profesorem Wellsem.

najlepsze seriale 2015

Wpływ na wysoką jakość serialu mają również intrygujące i wielowymiarowe postacie, takie jak Barry, Wells (świetny Tom Cavanagh), typowy geek Cisco czy Joe.  Największą zaletą Flasha jest jednak Grant Gustin, który urodził się do tej roli. Aktor stworzył niezwykle inteligentną postać, pełną pasji, ekspresji i charakterystycznego poczucia humoru, co pozwala widzowi oglądać go z olbrzymią satysfakcją.

Być może Flash artystycznie nie dorównuje Daredevilowi oraz Jessice Jones, jednak jest serialową ekranizacją komiksu, na którą wszyscy czekaliśmy. Gorąco polecam! – Mateusz Michałek

Gotham

Dla wielu umieszczenie tej pozycji na liście najlepszych seriali to olbrzymie nadużycie, ale naprawdę lubię Gotham z uwagi na: niektóre postaci, scenografię, mieszankę kampu z mrokiem, humor, niektóre jokerowe tropy czy easter eggi, a także czarne charaktery (choć tu czasami za szybko zbliżamy się do galerii wrogów Batmana w mieście bez Batmana).

najlepsze seriale 2015

Druga połowa sezonu pierwszego ma kilka naprawdę dobrych odcinków i motywów, że o Pingwinie, Alfredzie i Bullocku nie wspomnę (zna-ko-mi-ci: Robin Lord Taylor, Sean Pertwee i Donal Logue). Króluje tu epizod o wdzięcznym polskim tytule Czerwony Kapturek, a  blisko podium jest dylogia z Gordonem w Arkham. Podoba mi się serialowa inauguracja różnych znanych z kart komiksu ikonicznych przestępców (jak Stracha na Wróble czy pewnego nastolatka o upiornym (u)śmiechu). Niekiedy Bruno Heller i spółka pozwalali sobie na dosyć odważne potraktowanie postaci, za co należy się plus.

Pierwsza połowa drugiego sezonu wygląda na znacznie bardziej spójną od "jedynki" i ruszyła z kopyta, obiecując fanom – jak głosi podtytuł – powstanie czarnych charakterów. Theo Galavan wzbudza co odcinek nerwowość i irytację swoim cynizmem i różnymi podłymi zagrywkami. Chyba to dobrze, że postać budzi takie emocje wśród widzów (pomimo niektórych drewniano-teatralnych zachowań). Po tym, co stało się tuż przed świąteczną przerwą, z niecierpliwością czekam na Hugo Strange'a i jego eksperymenty (czy ruszymy choć trochę w stronę niezwykłości metaludzi rodem z Flasha?). Aha – przynajmniej w Gotham City zapowiada się na mroźną zimę... Mówcie, co chcecie, ja i tak jestem w #TeamGotham. – Marek Kamiński

Jonathan Strange & Mr. Norrell

Kto nie słyszał o trylogii książek autorstwa Susanny Clarke, ten najprawdopodobniej nie natknął się też na serial, a to maleńki klejnot wśród całej masy serii, przez którą trzeba się przedrzeć, by odnaleźć coś wartościowego. Rzecz dzieje się w czasie wojen napoleońskich, mamy więc stricte historyczne tło, a nawet i postaci. W ten świat wkracza tajemniczy pan Norrell, oczytany mag, który twierdzi, że jest potężnym czarownikiem i chce pomóc Anglii odzyskać świetność za sprawą swojej magii. Tak angażuje się w politykę, przyjmuje nawet ucznia, leniwego, ale uczciwego Jonathana Strange, który skrywa o wiele większy potencjał, niż ktokolwiek się spodziewał…

najlepsze seriale 2015

Zaskakująco płynne połączenie historii i fikcji. Grzeczna opowieść w stylu Jane Austen przeradza się w ekscytującą podróż po równoległych światach, z masą świetnie skonstruowanych postaci i magią obu czarowników – mamy tu klimaty satyry, ale też horroru i fantasy. Na uwagę zasługują aktorzy: w rolach tytułowych Bertie Carvel i Eddie Marsan, ale nie zapomnijmy też o Charlotte Riley i Alice Englert. Szykuje się owocny drugi sezon! – Marta Jakubek

The Knick – sezon 2.

The Knick to nie tylko wehikuł czasu po XIX-wiecznym Nowym Jorku w klamrze tytułowego szpitala, ale również pokaz artystycznej wirtuozerii, gdzie treść i forma tańczą zgodnym krokiem. Steven Soderbergh dał się poznać jako wybitnie autorski twórca – kręcąc filmy wcielał się rolę reżysera, scenarzysty, autora zdjęć i producenta. The Knick to jego kolejne świetne dzieło stworzone w tym samym, niemal indywidualnym artystycznym duchu, potwierdzające, że współczesny serial nie ustępuje miejsca kinu i nie raz je merytorycznie przewyższa.

najlepsze seriale 2015

Fabuła The Knick oplata się wokół personelu nowojorskiego szpitala, poruszając jednocześnie problemy na tle politycznym, gospodarczym i rasowym, rysując w ten sposób historyczny obraz daleki od poprawności i sztywnych ram znanych z podręczników szkolnych. Soderbergh łączy wszystko w jedną całość ukazując skomplikowaną sieć zależności zarówno na poziomie makro i mikro. Bohaterem The Knick, poza ludźmi, jest również ówczesny rodzący się kapitalizm z jego pozytywnym i negatywnym wpływem. Dzięki temu serial nabiera cech uniwersalnych pokazując, że progres nauki i piękno rewolucyjnych odkryć to jedno, a kondycja moralna społeczeństwa to drugie.  – Adam Robert Misiura

Daredevil

Serial Drew Goddarda wyprodukowany dla platformy Netflix, ukazuje widzom nieznane dotąd, mroczne oblicze popularnego uniwersum. Klimat dusznego, przesyconego złem Hell’s Kitchen wręcz wylewa się z ekranu, trzymając w napięciu od oryginalnej czołówki, aż po napisy końcowe ostatniego odcinka.

najlepsze seriale 2015

Daredevilowi bliżej do nolanowskiej trylogii o Batmanie, niźli bajkowych Avengersów czy kampowych Strażników Galaktyki. Utrzymana w realistycznej, brutalnej oprawie – nie brak tu nie tylko krwi, ale i okrutnych, wyrafinowanych morderstw, przy których nie sposób nie zasłonić oczu. Hell’s Kitchen Goddarda jest żywe, odpychające i przerażające, a postacie budzą prawdziwe emocje – podziw i obrzydzenie. Duża w tym zasługa perfekcyjnie skompletowanej obsady. Choć Charlie Cox poradził sobie z rolą Murdocha doskonale, to jego przeciwnicy sprawiają, że serial ogląda się z zapartym tchem. Kreowany przez Vincenta D’Onofrio Wilson Fisk, znany także jako Kingpin, to złoczyńca perfekcyjny – czuły dla wybranych, a bezlitosny, okrutny, nieludzki dla tych, którzy nie byli mu wierni. Wraz z Jamesem Wesleyem (w tej roli Toby Leonard Moore), swoją prawą ręką, tworzą piekielne, acz fascynujące duo. A i mnie piekielnie się podobało. – Joanna Biernacik

Jesteście ciekawi, jakie jeszcze seriale uznaliśmy za najlepsze w 2015 roku? Zerknijcie na drugą część naszego zestawienia!



blog comments powered by Disqus