Relacja ze spotkania z Peterem Jacksonem

Autor: Hagath
Korekta: Ania "Radosiewka" Radosiewicz
24 marca 2013

24 marca około godziny 20.00 polskiego czasu rozpoczęło się spotkanie on-line z Peterem Jacksonem. Całe wydarzenie charakteryzowało się swobodną, humorystyczną atmosferą i przypominało trochę videoblogi reżysera z poprzedniego roku. Peter Jackson przywitał bowiem wszystkich w luźnym stroju, na bosaka, z kubkiem ciepłego napoju w ręku. Wirtualnie oprowadził fanów po studiu, odpowiedział na niektóre ich pytania oraz pokazał kilka ciekawych scen z nadchodzącego filmu The Hobbit: The Desolation of Smaug. W spotkaniu wzięli też udział aktorzy znani z Władcy Pierścieni, a niepojawiający się w Hobbicie.

Spotkanie miało miejsce w studiu w Nowej Zelandii, a rozpoczął je krótki pokaz techniki motion capture. Następnie Peter Jackson udał się korytarzem wypełnionym plakatami ze starych filmów do dalszej części studia i przedstawił człowieka odpowiedzialnego za tworzenie Smauga. Niestety, jak można się było spodziewać, reżyser zażartował sobie z fanów pokazując przy tym zabawną grafikę czerwonozłotego smoka, który oczywiście Smaugiem nie był. Twórcy zapewne jeszcze długo będą trzymali wizerunek smoka w tajemnicy.

Większość czasu spędzono w pokoju, gdzie dokonuje się ostatecznego montażu zdjęć. Twórcy filmu postarali się o możliwie jak największy ekran, aby móc stworzyć takie sceny, które będą najlepiej wyglądały w kinie. Peter Jackson przyznał, że jest to najlepsze rozwiązanie. Dawniej pracowano na bardzo małych ekranach, przez co dopiero w kinie okazywało się, że daną scenę można było zmontować dużo lepiej.

Peter Jackson zaprezentował fanom, jak kręcono przypłynięcie głównych bohaterów do Miasta na Jeziorze (Esgaroth). Nie była ona jeszcze obrobiona, więc można było jedynie podziwiać nieruchomą łódź oraz grę aktorską głównej obsady. Początkowo skupiono się na Martinie Freemanie, którego umiejętność grania jak zwykle mogła zachwycić. Co ciekawe, aktor przy każdym ujęciu próbował nowych ruchów, zmieniał natężenie głosu oraz mimikę twarzy. Nic dziwnego, że twórcom filmu tak trudno potem wybrać najlepszą scenę. Martin Freeman był po prostu genialny w każdej. Podczas pokazu nie zabrakło żartów o „gorących krasnoludach”, czyli o Filim i Kilim granymi odpowiednio przez Aidana Turnera oraz Deana O'Gormana, którzy zdobyli serca damskiej części widowni.

Na samym końcu prezentacji pokazano Luke’a Evansa w roli Barda z Esgaroth. Sam aktor wziął udział on-line w całym spotkaniu i pozdrowił fanów. Przyznał, że jest podekscytowany udziałem w całym projekcie oraz że już tęskni za Śródziemiem (ostatnie sceny kręcił bowiem w sierpniu zeszłego roku).

W końcu jednak przyszła pora na odpowiadanie na pytania fanów. Niektóre z nich miały postać wizualną, niektóre były zadawane w formie pisemnej na Twitterze. Pierwsze pytanie nadeszło z USA. Fan poruszył fakt, iż twórcy otwarcie mówili o problemach z ekranizacją drugiej części Władcy Pierścieni, Dwóch wież, ponieważ książka nie miała tak naprawdę wyraźnego początku i zakończenia. Zapytał więc, czy również podczas tworzenia środkowej części Hobbita ekipa zmagała się z podobnymi problemami. Peter Jackson stwierdził, że całą sprawę ułatwia ilość prezentowanych w filmie wątków. Nie skupiono się bowiem na samej podróży krasnoludów i Bilba, ale wymyślono również wiele scen z innymi postaciami. 

Jednym z takich wątków pobocznych są wydarzenia z Leśnego Królestwa Thranduila, którego mogliśmy podziwiać już na początku Niezwykłej podróży. Pojawiają się tam zarówno nowe, jak i znajome twarze. Zobaczymy tam wiele scen z leśnymi elfami, których nie było w książce.

Mocniej rozbudowany będzie również świat ludzi. Jedną z bardziej wyrazistych postaci ma być rządca Miasta na Jeziorze. Jego zadaniem jest urozmaicenie fabuły oraz wprowadzenie ironicznego, satyrycznego klimatu. W tę rolę wciela się Stephen Fry. Znany brytyjski aktor również połączył się on-line, jednak Peter Jackson w humorystyczny sposób przerwał jego przedłużającą się wypowiedź o Hobbicie z docinkiem, że to za prześmiewcze komentarze o krykiecie w Nowej Zelandii.

W odpowiedzi na pytanie z Chin o najlepszy moment z filmu pokazano nowe sceny z Legolasem, a także zaprezentowano wypowiedź Orlando Blooma. Peter Jackson przyznał jednak, że najlepszą sceną z drugiej części opowieści jest zdecydowanie konfrontacja Bilba ze Smaugiem. To jedna z najważniejszych scen książki, więc w filmie również musiała zostać dopieszczona. Zaprezentowano przy tym kilka ujęć ze skarbca, ale oczywiście bez smoka.

Kolejne pytanie nadeszło od fanki z Kanady i dotyczyło nowych postaci. Peter Jackson odpowiedział, że jedną z najciekawszych nowych twarzy jest grany przez Luke’a Evansa Bard. Jak mówił reżyser, Evans to świetny aktor, który potrafił stworzyć postać praktycznie z niczego. Bard jest trochę jak Robin Hood, lecz trudno jednoznacznie ocenić jego charakter.

W filmie znajdzie się też postać całkowicie nowa, która nie występowała w książce. Chodzi o Tauriel – elfkę graną przez Evangeline Lily. Jest to postać twarda, zdeterminowana i lojalna Thranduilowi. Raczej nikt nie chciałby jej zajść za skórę.

Następne pytanie pochodziło z Brazylii. Kilku chłopców spytało reżysera o ulubioną broń ze Śródziemia. Okazało się, że jest nią miecz Théodena, który mogliśmy podziwiać w Dwóch wieżach. To pięknie zdobiona broń o nieco surowym wyglądzie przywołującym na myśl miecze wikingów.

Podczas spotkania wyemitowano także pytanie Stephena Colberta który chciał się dowiedzieć, czy różnice między poszczególnymi rodzajami elfów będą dostatecznie podkreślone. Peter Jackson zapewnił, że tak. Niedługo później zaprezentowano wypowiedź Lee Pace’a wcielającego się w rolę Thranduila. Zapowiedział on, że krasnoludy nie będą z nim miały łatwo.

Pytania z Twittera skłoniły Petera Jacksona do opowiedzenia kilku anegdot z planu. Jedna z nich dotyczyła kręcenia sceny z pierwszej części Hobbita, kiedy to gobliny chciały upiec krasnoludy na rożnie. Okazuje się, że aktorzy byli tak obracani nad rusztem naprawdę długo. Co więcej, narzekania niektórych oraz prośby o zaprzestanie kręcenia usłyszano dopiero… podczas montażu i obróbki dźwięku.

W odpowiedzi na prośby Billy’ego Boyda oraz Evangeline Lily, Peter Jackson pokazał fanom kilka grafik koncepcyjnych. Pierwsze prezentowały Mroczną Puszczę. Trzeba przyznać, że fani nie powinni być zawiedzeni tą scenerią. Kolejne grafiki ukazywały Leśne Królewstwo. Jest to dość mroczne miejsce i choć widać w nim sporo elfich elementów, to jest ono dużo bardziej surowe od Rivendell.

Dominic Monaghan zadał reżyserowi pytanie o najciekawszą nieprawdziwą plotkę. Peter Jackson wspomniał, że tuż po trafieniu Władcy Pierścieni do kin w Nowej Zelandii rozpowszechniła się opowieść o tym, jakoby reżyser miał wyprowadzić się z rodziną na statek, by nie płacić podatków. Kilka osób naprawdę w to uwierzyło i dopytywało się, czy to prawda. Oczywiście Peter Jackson jest zdecydowanym zwolennikiem lądu, a także nie przeszkadza mu płacenie podatków.

Podczas spotkania krótko powiedziano, że Czarnoksiężnik odegra w The Desolation of Smaug o wiele większą rolę niż w pierwszym filmie. Potwierdzono, że trwają prace nad efektami specjalnymi do scen, które zostaną zaprezentowane w zwiastunie. Pełny trailer drugiej części przygód Bilbo Bagginsa ma się ukazać latem.

Pod koniec pokazano już w pełni opracowaną scenę rozszerzającą fabułę Hobbita Pokazywała ona wyprawę Gandalfa w celu sprawdzenia wskazówek, jakie otrzymał od Galadrieli. W próbie zrozumienia, jakie zagrożenia czyha na Śródziemie pomaga mu Radagast. Razem odkrywają oni sporą ilość pustych grobów… otworzonych od środka.

Na samo zakończenie pokazano jeszcze kilka scen z planu. Trzeba przyznać, że film zapowiada się naprawdę dobrze, choć fani mogą mieć wątpliwości co do dużej ilości wątków pobocznych. Już wkrótce wielbiciele Śródziemia mogą się również spodziewać kolejnych wideoblogów Petera Jacksona. Światowa premiera The Hobbit: The Desolation of Smaug dopiero w grudniu tego roku. Tymczasem 9 kwietnia do sklepów trafi pierwsza część Hobbita na DVD i Blu-Ray.



blog comments powered by Disqus