5 najlepszych filmowych soundtracków 2013 roku

Autor: Hagath
Korekta: Pityez
31 grudnia 2013

Muzyka jest bardzo ważna dla każdego utworu audiowizualnego – ma wywoływać konkretne uczucia i skojarzenia u widza, uzupełniać poszczególne sceny oraz utrwalać się w świadomości odbiorcy. W tym roku pojawiło się kilka wyjątkowych soundtracków, a co więcej – czasem prezentują się one lepiej niż sam film.

1. Django

Quentin Tarantino słynie z tego, że jego filmy często są uzupełniane niezwykłymi motywami muzycznymi, od których widz nie może się uwolnić jeszcze długo po obejrzeniu danej produkcji. Django przepełniony jest nie tylko zwykłymi melodiami, ale naprawdę świetnymi utworami muzycznymi, idealnie pasującymi do filmowej tematyki. Niektórym widzom może przeszkadzać wplatanie poszczególnych kawałków w film, będą narzekali na dłużyzny, ale na pewno żaden z nich nie powie, iż utwory te nie są dobre. Jeśli o mnie chodzi – soundtrack do Django muzycznie zdominował początek roku i niewątpliwie zasługuje na pierwsze miejsce w tym zestawieniu.

2. Pacific Rim

Czego by nie sądzić o filmie – w tej muzyce jest moc! Kiedy na wielkim kinowym ekranie ukazana zostaje widowiskowa walka wielkich robotów z równie wielkimi potworami, nic tak nie podkręca atmosfery jak dobre muzyczne tło. Ramin Djawadi wymyślił prosty, wpadający w ucho motyw, który potem przez wiele tygodni wypływał z głośników zadowolonych z filmu widzów.

3. Człowiek ze stali

Film nie powala na kolana i niewątpliwie nie jest idealny, ale ścieżka dźwiękowa na pewno nie jest jedną z jego wad. Cudownie brzmiąca muzyka Hansa Zimmera świetnie podkreśla wiele scen i broni się również jako samodzielne dzieło. Polecam przesłuchanie tego soundtracku nawet osobom, którym nie podobała się nowa odsłona Supermana, bo na pewno nie będą żałować.

4. Hansel i Gretel: Łowcy czarownic

Produkcja bardzo specyficzna, ale też przy tym niezwykle zabawna. Muzyka tylko podkręca ten zakręcony, pełen czarownic klimat. Jest ostra i energiczna, a także w niektórych momentach dopełniona dźwiękami jednoznacznie kojarzącymi się z magią i wiedźmami. Godny polecenia, szczególnie dla fanów połączenia gitarowych riffów z klasycznymi instrumentami.

5. Hobbit: Pustkowie Smauga

Druga część filmowej adaptacji Hobbita trochę mniej „pasożytuje” na motywach z Władcy Pierścieni i posiada więcej kawałków, które są charakterystyczne tylko dla niej. Główny utwór promujący film, autorstwa Eda Sheerana, wzbudził nieco kontrowersji wśród fanów, ale prawda jest taka, że im dłużej się go słucha, tym lepiej brzmi. Myślę, że sporo osób już się o tym przekonało.



blog comments powered by Disqus