TOP 5: Animowane seriale grozy

Autor: Kamil Żółkiewicz
Korekta: Damian "Nox" Lesicki
31 października 2015

W tym roku z okazji Halloween przygotowaliśmy dla Was aż trzy tematyczne zestawienia. Przedstawiliśmy najbardziej interesujące horrory ostatnich lat oraz różne rodzaje seriali grozy. Dziś prezentujemy z kolei coś dla fanów animacji. Oto pięć, naszym zdaniem najciekawszych, rysunkowych serii. Czasem strasznych, czasem zabawnych, ale zawsze oryginalnych.

Chojrak – tchórzliwy pies

W pierwszych chwilach oglądania serialu możemy mieć wrażenie, że animatorzy po prostu naoglądali się słynnej Różowej panteryi dokonali kalki głównego bohatera w tłuściejszej i niższej wersji. Jednak po kilku scenach stwierdzimy, że nasze pierwsze wrażenie już bardziej mylne być nie mogło. Chojrak – tchórzliwy piesto świetne połączenie niekonwencjonalnego humoru – zwłaszcza w wykonaniu Eustachego Motyki – oraz grozy. Różowy piesek zawsze wychodzi obronną łapą ze wszystkich tarapatów. Dodatkowo ma na swojej głowie – w przenośni, a czasami nawet dosłownie – swoją panią, Miuriel Motykę. Jako najlepszy przyjaciel człowieka ratuje także swojego domowego kata, czyli Eustachego, który notabene potrafi niekiedy być większym zagrożeniem dla zwierzaka niż przedziwne stwory, jakie spotyka na co dzień.

 

Scooby -Doo

Produkcje hybrydowe zyskują coraz bardziej na popularności. Jednym z prekursorów w tej kwestii  bezapelacyjnie był serial animowany studia Hanna-Barbera. Niemal w każdym odcinku spotykamy się z połączeniem tradycji z nowoczesnością i innowacyjnością w kreowaniu stworów. Młodzi detektywi w kolejnych epizodach mają do czynienia z potworami  albo dobrze znanymi z literatury grozy i horrorów, albo nowymi, niespotkanymi nigdzie wcześniej. Autorom nie jest obca także groteska. Lubią łączyć strach z humorem, więc nieraz będziemy się śmiać pomimo gęsiej skórki na ciele.     

Ponure przygody Billy’ ego i Mandy

Młody chłopak wraz ze swoją przyjaciółką spotykają pewnego dnia śmierć, która notabene przychodzi po ich chomika dzieciaków. Jednak dzieciaki nie mają zamiaru jeszcze żegnać się ze zwierzątkiem nawet pomimo jego sędziwego wieku (jest starsze niż niejeden człowiek! ). Małolaty zakładają się ze Śmiercią, a co ciekawsze – wygrywają. W efekcie Kosiarz musi zostać z dziećmi i spędzać z nimi każdy dzień. Od tego momentu dla bohaterów rozpoczynają się tytułowe ponure przygody, które na przemian śmieszą i straszą widzów, pogrywając sobie z kliszami znanymi z kina grozy.       

Kamil Żółkiewicz

Pet Shop Of Horrors

Odcinkowa ekranizacja mangi Matsuri Akino przenosi nas do dusznego nowojorskiego Chinatown. To tam Hrabia D. prowadzi tytułowy sklep zoologiczny. Nie jest to jednak pierwsza lepsza budka z gryzoniami i rybkami akwariowymi . Hrabia handluje bowiem… ludzkimi pragnieniami. Z każdym zakupem wiąże się ścisły kontrakt, w którym klient zobowiązuje się przestrzegać kilku reguł. Ich złamanie za każdym razem kończy się tragicznie…

Urokliwa kreska i przenikliwa muzyka budują oniryczną atmosferę czteroodcinkowej serii. Ta łączy w sobie nutkę grozy, ale i szczerej rozpaczy. Kolejni klienci to ludzie nieszczęśliwi, zdesperowani. W sklepiku szukają sposobu na wypełnienie pustki po stracie bliskiej osoby, plasterka na złamane serce, rozgrzeszenia za popełnione błędy… Natura rzeczy jest jednak przewrotna, a zgubą najczęściej okazuje się własna słabość. Każdy "zakup" można rozpatrywać – poza warstwą dosłowną – także w kategoriach moralnych i etycznych. Krótkie odcinki zmuszają do refleksji nad własnym postępowaniem – tak łatwo jest przecież oceniać innych, ale czy sami przypadkiem nie popełniamy identycznych błędów? Całość trwa niespełna dwie godziny – pozostawia po sobie niedosyt, ale i ulgę. Wartościowa pozycja.

Joanna Biernacik

Hellsing

Wampiry, naziści i wampiry-naziści! A do tego krew płynąca strumieniami (dosłownie!), spektakularne pojedynki, epickie bitwy, nietuzinkowe postacie i cytaty z dzieł kultury od amerykańskiej powieści s-f po niemiecką operę. Telewizyjna adaptacja Hellsinga robiła swego czasu wrażenie, jednak dopiero seria prosto-na-DVD oddała sprawiedliwość nieposkromionym fantazjom Kohty Hirano. Pierwszy animowany Hellsing jest bardziej ponury i poważniejszy, ale kończy się zbyt szybko, a wiele wątków nie znajduje należytego rozwinięcia. Nowy serial to wierna ekranizacja mangi, w której znajdziemy nie tylko wampiryczną krwawą jatkę, ale także groteskę i absurdalny humor. Świetne projekty postaci, płynna animacja i fenomenalna elektroniczno-symfoniczna muzyka czynią z tej dziesięcioodcinkowej serii fantastyczne widowisko. Amen.

Damian "Nox" Lesicki



blog comments powered by Disqus