Wywiad z Richardem Armitagem - odtwórcą roli Thorina Dębowej Tarczy w filmowej serii "Hobbit"

Wywiad został przeprowadzony z: Richard Armitage
Rozmawiał: materiały prasowe
Korekta: Hagath, Kamila Gabrysiak
22 kwietnia 2014

22 kwietnia na DVD, Blu-Ray i Blu-Ray 3D zadebiutował film Hobbit: Pustkowie Smauga. Z tej okazji prezentujemy wam wywiad z Richardem Armitagem, który wciela się w nim w rolę Thorina Dębowej Tarczy. Wywiad został przeprowadzony niedługo przed premierą filmu.

Pytanie: Tak więc Richardzie, czy mógłbyś nam trochę opowiedzieć o tym, przez co musi przejść Thorin w drugim filmie Hobbit: Pustkowie Smauga?

RICHARD ARMITAGE: Myślę, że to, co się wydarzyło w drugiej części pokazuje upadek Thorina, a potem jego wygraną, a to wszystko w ciągu dwóch godzin filmu. Kiedy zostaje pojmany przez Thranduila, który jest jego największym wrogiem, i wrzucony do lochów, zostaje obdarty ze wszystkich środków, umożliwiających mu dostanie się do wnętrza góry. Wydaje mu się, że to koniec jego podróży. Jednak jakieś 45 minut późnej widzimy go wkładającego klucz do zamka i otwierającego drzwi do Erebor, wszystkie jego największe życzenia i pragnienia mają się wkrótce ziścić, a on czuje to, co niegdyś czuł w dzieciństwie. Tak więc, widzimy dwie strony jego charakteru. Ale tak naprawdę Bilbo Baggins ma w tym swój udział.

Pytanie: Ale czy Thorin docenia Bilba tak, jak na to zasługuje?

RICHARD ARMITAGE: Uważam, że powoli zaczyna mu dawać więcej luzu. Ale ten facet to uparty i wytrwały krasnolud. Myślę, że posiada dwie twarze, taką, którą pokazuje światu i taką, którą zachowuje tylko dla siebie. Thorin chce zaufać Bilbo, ale dopóki nie dowiedzie on swoich umiejętności, co stara się robić, to nie będzie mógł mu w pełni zaufać. Zobaczycie w trzecim filmie, jak ich relacje staną się bardziej intensywne i osobliwe.

Pytanie: Jeżeli już mowa o relacjach, jak bardzo podobała Ci się praca z Martinem Freemanem?

RICHARD ARMITAGE: Zawsze uważałem, że współpraca z Martinem to dobra zabawa.

Zawsze jest w dobrym nastroju, z punktu widzenia jego chęci do eksperymentowania i grania. Jest wszechstronnym aktorem. Potrafi grać na tak wielu płaszczyznach, że inspiruje mnie do tego, aby stać się takim jak on.

Pytanie: W tym filmie znajdziemy także dużo akcji, bohaterowie muszą walczyć z pająkami,  są także wrzuceni do rzeki w beczkach. Czy możesz powiedzieć coś na ten temat?

RICHARD ARMITAGE: To jeden z powodów, dla których byliśmy wszyscy tacy podekscytowani rozpoczęciem prac nad filmem, ponieważ wiedzieliśmy, że będziemy musieli pracować w ekstremalnych warunkach. Pomijając walkę na miecze, naprawdę musieliśmy stawić czoło wielu przeszkodom: walce z pająkami, czy tak jak powiedziałeś, beczkom w rzece.

I w finale filmu – wiesz, jest on stworzony cyfrowo, więc trzeba było sobie wyobrazić surfowanie na rzece płynnego złota, i bycie ściganym przez smoka. Jest to pewien rodzaj sportu ekstremalnego, czyż nie?

Pytanie: Jak ważną rolę odgrywa w filmie Nowa Zelandia? Czy jest to niemal kolejny bohater? Czy czerpałeś radość z samego przebywania i kręcenia filmu w tym kraju?

RICHARD ARMITAGE: Nie sądzę, że te filmy stałyby się chociaż w połowie takie, jakie są teraz bez obecności Nowej Zelandii i tej dziewiczej, pierwotnej ziemi, którą nam daje. Kiedy widzisz piękne, szerokie ujęcia tej krainy, to jest to moment, kiedy możesz wziąć głęboki oddech, poczuć chwałę i majestat tego miejsca, które jak najbardziej jest Śródziemiem.

Pytanie: Jest to miejsce wykorzystane przez Nowozelandczyka, Petera Jacksona, który jest jedyną osoba, która mogła zrealizować ten film.

RICHARD ARMITAGE: Tak, zawsze mnie to fascynowało. Peter jest jedną z tych osób, które posiadają umysł geniusza. Myślę, że jest erudytą. Wydaje się posiadać w swoim umyśle wizję całego filmu, wszystkich trzech filmów. Jego etyka pracy nie ma sobie równych. Myślę, że sypia tylko po 2 godziny w nocy. Potrafi przytoczyć każde wydarzenie z Władcy Pierścieni. Tak więc, to dla mnie zaszczyt móc być częścią tego świata i odgrywać rolę w jego wyobraźni.

Pytanie: Jedną z niespodzianek, które wywodzą się z jego wyobraźni i jest dane nam zobaczyć jest Smaug, nareszcie. Co sobie pomyślałeś gdy go zobaczyłeś?

RICHARD ARMITAGE: Zobaczyłem go dopiero dwa dni temu. Było to długo oczekiwane. Myślę, że kształtował się on przez wiele lat w myślach Petera. Widok jego ostatecznej realizacji jest wspaniały. On naprawdę wygląda jak wąż posiadający intelekt, przerażający a zarazem piękny. 

Zobacz również

Recenzja filmu

Opis wydań DVD, Blu-Ray i Blu-Ray 3D



blog comments powered by Disqus